|
Znaczy sie , uzywalem na poczatku komputerowego zasilacza, ale to straszliwa chala byla. Raz ze bardzo malo amper (ladowarka 15A, a zasilacz tylko 6-7A), ale najgorsze to napiecie, niby ma byc 12 ale te komputerowe rzedko maja powyzej 11V (ladowarka 11-15V, i bezlitosnie rozlacza ladowanie gdy spadnie ulamek ponizej 11).
Wiec kolega zrobil zasilacz na transformatorze od czegos tam, odwinal pare zwojow i wyszlo 14V, daje jakies 10A moze wiecej, jest rewelacja tylko buczy troche.
Ustawien ladowarki jest multum do wyboru do koloru.
Napiecie rozladowania, prad rozladowania, prad ladowania, delta peak, peak delay, wskaznik temperatury, czujnik temperatury, ilosc celli, rodzaj ladowania, rodzaj ogniw, przeladowywanie, docieranie silnika z regulowanym napieciem i czasem pracy, do tego ladowarka podczas rozladowywania podaje opornosc akumulatorow, nie mowiac o wykresie ladowania i rozladowania.
Mozna ustawic cykle z regulacja ilosci i kolejnosci, do tego regulacja odstepu czasowego miedzy cyklami. Sygnalizacja dzwiekowa. Pamiec do 10 ustawien.
Wystwietlacz graficzny, podaje aktualne napiecie, aktualny prad ladowania, aktualny prad rozladowania, opor akumulatorow, czas ladowania, ilosc pradu ktory zostal juz naladowany/rozladowany, no i wykres.
W przypadku zakonczenia ladowania ladowarka sygnalizuje jaki warunek zostal spelniony ze zostalo zakonczone ladowanie.
Prad ladowania 0.1-8A, rozladowania 0-10A, ale to juz chyba wszyscy wiedza, do 10celli max.
|