Keczus_16 napisał(a):
Oooo tym ostatnim postem to trochę przegiełeś, bo ja to odebrałem jako do wszystkich dyslektyków itp.
Nie miałem zamiaru, aby tak to było odebrane. Przepraszam wszystkich "urażonych".
W szkole miałem ogromne trudności z pisaniem. Nie było wtedy takich papierów. Moje trudności były tak duże i obiektywne, że sam nauczyciel, z własnej nieprzymuszonej woli, stawiał mi osobne stopnie za treść i wartość merytoryczną a osobny za ortografię (dyktanda mieliśmy raz w tygodniu, więc z góry stałem na straconej pozycji). Przypadłość "niedbałego" pisania z błędami jest okropna. Największy wstyd był wtedy, gdy pewnego razu, zapomniawszy się, zawołałem do sekretarki jak do żony "jak się pisze wykorzystać". Nigdy tego nie zapomnę. Od tamtego czasu już zawsze miałem przy sobie słownik. Dla mnie "darem niebios" stał się komputer. Każda moja wypowiedź powstaje w edytorze a potem jest wklejana na forum lub do poczty. Najgorzej jak muszę na szybko sklecić odręcznie parę słów w obecności obcej osoby lub złożyć podpis w banku tak, aby zgadzał się ze wzorem (czasami muszę podpisywać się kilka razy). Jak widzicie wiem co to znaczy ale w dużym stopniu można sobie poradzić.
Nie zawsze jednak komputer wyłapie wszystkie "byki", trzeba uważać na takie wyrazy jak na przykład tępo - tempo (komputer nie rozróżni kontekstu).
Na każdej stronie poświęcone dysleksji szczególny nacisk kładzie się na pracę nad opanowaniem tej przypadłości. Niestety, spory odsetek spośród Was (właściwie powinienem napisać "nas") nie przejmuje się tym nie zdając sobie sprawy jak to może razić innych.
Wątek ten nie dotyczy samej choroby a lekceważenia innych, poprzez takie a nie inne podejście do języka. Ma to jeszcze jedną bardzo złą stronę a mianowicie tą, że forum czyta młodzież i nabiera złych nawyków.
Posłuchajcie rady: walczcie z tą przypadłością, aby potem się nie czerwienić przed innymi. No chyba, że zaświadczenie noszone będzie na czole, ale wtedy może okazać się, że mamy kłopoty ze znalezieniem pracy.
Rafał Piesio: myślę, że tym pojednawczym i wyjaśniającym akcentem możemy zakończyć ten temat - o co z resztą prosiły obie strony tego fascynującego sporu 