|
Witam Wszystkich.
Jakiś czas nie było mnie na forum i widzę, iż temat się znacznie rozwinął.
Ponieważ kilka razy w jago trakcie "wywołano mnie do odpowiedzi" , muszę do kilku spraw się odnieść.
Oto one:
Rafał Piesio, poruszył temat "mojego nowego spojrzenia" , częściowo przedstawię je poniżej , stosunkując się do niektórych wypowiedzi.
Rafał Piesio, poruszył temat " zamętu ( jak to napisałem wcześniej), idącego ze stolika sędziowskiego" odpowiem poniżej opisując zdarzenie z kwarcami w Zgierzu.
Rafał Piesio poruszył temat przcy sędziów na zawodach na zasadzie wolontariatu. Moje zdanie na ten temat jest zupełnie inne.
Uważam , iż sędziowie powinni dostawać za sędziowanie na zawodach wynagrodzenie. Środki można pozyskać zwiększając (nawet o 100%)opłatę startową. Przy ilości ok. 70 zawodników , da to nie małą kwotę. Sędziów, moim zdaniem wystarczy do sędziowania zawodów czterech. Pozyskane środki powinny być podzielone solidarnie między nich.
Ale, jeśli coś na zawodach ( jak w przypadku Zgierza i kwarców ) spartolą, powinni również odpowiadać materialnie.
Jak niektórzy z Was wiedzą, kilka lat byłem zapaśnikiem, i tam podobny system działał. Pozostawiam Kwestię do dyskusji na forum.
Maciek Litwin. Maćku mam prośbę opisz dokładnie , podobnie jak ja Zgierz sytuację , która miała miejsce w Tarnowie. Widzę, iż niektórzy koledzy nie dażą Cię sympatią ( nie wiem dlaczego tak jest, lecz ten temat pozostawiam Tobie do przemyślenia ), widać to po nagonce na tym forum jaka jest na twoją osobę.
Mark Kusiakiewicz obarczył mnie winą za "niedopilnowenie kwarców" mojego syna w Zgierzu.
Oto jak wyglądała sytuacja :
Drugi dzień zawodów, syn informuje mnie, iż ma z kimś ze swojej grupy konflikt kwarców. Idę do list kwarcami , sprawdzam jakie kwarce są na tych listach przypisane do zawodników i kupuję (akurat chłopaki z Nowego Sącza mieli na sprzedaż ) takie , których nie ma na liście. Wysyłam syna do sędziów ( mój błąd, powinienem iść sam, aby przypilnować aby to zapisali) ażeby podał kwarce na jakich będziemy startować. Przy stoliku siedzi sędzia ( niestety nie znam nazwiska, wydaje mi się, że z Tarnowa. Napewno nie p. Matukin ani p. Ciećwierz ). Syn podaje mu częstotliwości kwarców, lecz On nigdzie, jak się zaraz okaże nie odnotowuje tego faktu.
Zawodnicy szykują się do startu, odbywa się sprawdzanie kwarcy i OKAZUJE SIĘ, IŻ MÓJ SYN MA KONFLIKT KWARCÓW, lecz tym razem z innym ( a nie był to p. Jacku - Macjej Litwin ) zawodnikiem. Ten zawodnik zostaje wycofany przez p. Matukina ze startu. Zawodnik jest bardzo młody, rozpoczyna się płacz (raczej nie było to wychowawcze posunięcie p Matukina ), i pretensje jego rodzica do mnie o nie dopilnowanie kwarców. Wyjaśniamy sytuację. Okazuje się , że oni dzień wcześniej ZGŁASZALI SĘDZIOM ( jak twierdzą, a nie mam powodu im nie wierzyć),że będą startować na innych kwarcach, niż podali w formularzu zgłoszeniowym do zawodów. Pytanie : DLACZEGO NA LIŚCIE , NIKT NIE NAPISAŁ ZMIANY ICH KWARCÓW.!!! CZY TO NIE JEST OBOWIĄZEK SĘDZIÓW !!! I gdzie tu Mareczku widzisz moją winę ?
W rozmowach z sędzimi o tym fakcie ( próbujemy oczywiście interweniować ) słyszymy, że nie można powtórzyć tego biegu, bo - i tutaj pełne zaskoczenie - " Rojna też interweniował" w jakiejś sprawie i "jego bieg też terzeba by było powtórzyć". (Chciało by się powiedzieć , nie obrażając p. Rojny - co ma piernik do wiatraka.) Zostajemy , mówiąc krótko, zbyci i wmawia się nam ( w rozmowach " kuluarowych") , że to nasza wina.
Uważam Rafałku, iż ten bieg (właśnie ze względów wychowawczych oraz dobra zawodników), należało ZDECYDOWANIE POWTÓRZYĆ.
Natomiast, żeby nie było podobnych sytuacji, uważam, iż każdy z zawodników, zgłaszając się do zawodów , w formularzu zgłoszeniowym , powinien ( i to powinien być sztywny przepis w regulaminie) podawać min. trzy częstotliwości kwarców (i rozmawiając w "kuluarach" z p. Matukinem mamy podobne zdanie), na których chce startować. Natomiast sędziowie ( maiąc listy kwarców wszystkich startujących zawodników)powinni pilnować , aby zawodnicy nie mieli konfliktu . Jeśli by, zaś taka sytuacja zaistniała, z odpowiednim wyprzedzeniem, powinni (choćby przez mikrofon) poprośić zawodników do stolika sędziowskiego i tam , o takim fakcie ich poinformować.
Było tutaj wiele odwołań się , do regulaminu. Pytam : Czy sędziowie w Zgierzu w tej sytuacji nie popełnili błędu i czy nie mam prawa mówić,że " zamęt, wychodzi ze stolika sędziowskiego"?. Co na ten temat mówi regulamin ? Proszę o wypowiedzi w tej sprawie.
Odnośnie "rozmów kuluarowych" niestety nie podam, szczegółów, czyli " kto , gdzie, z kim" , podobnie jak p, Jacek nie powie kogo podejrzewa o kradzież sprężyn. Wiecie, że takie rozmowy mają miejsce. Może nie zawsze są słuszne, lecz faktem jast, że mają miejsce.
Jacek Ochociński napisał wzmiankę o zamianie kwarców przez Maćka Litwina w Warszawie, i połączył mnie z tą sytuacją. Panie Jacku, pierwsze zawody , w których startował mój syn miały miejsce w Zgierzu. W Warszawie byliśmy , jednak tylko w charakterze widzów.
Andrzej Gawlik napisał " Maćku ...ja myślę ze kogo innego by dopuścili...ala ty masz u nich za dużo za uszami i może to się przyczyniło do ich decyzji".
Panowie , jeśli jakieś osobiste niechęci do zawodnika, ze strony sędziów, mają decydować o tym , czy zawodnik będzie dopuszczony do zawodów czy nie, to wybaczcie, moim zdaniem jest to jakieś "błędne koło" ( choć inne słowa cisną mi się na usta).
Sedziowie powinni, sędziujący zawody powinni mieć na tyle profesjonalizmu, aby osobiste niechęci zostawić w domu.
NA ZAOWDACH, KAŻDY Z ZAWODNIKÓW, DLA NICH POWINIEN BYĆ ZAWODNIKIEM I KAŻDEGO POWINNI OCENIAĆ W PEŁNI OBIEKTYWNIE !!!
I NIGDY NIE MOŻE BYĆ INACZEJ !!!
Tyle mijego spojrzenia na pwene sprawy, proszę was o wypowiedzi na powyższe kwestie.
Z racji zbliżających się Swiąt Wielkiej Nocy składam wszystkim życzenia, ZDROWYCH , SPOKOJNYCH ŚWIĄT , wielu wygranych biegów i zawodów oraz zawsze sprawiedliwych decyzji sędziów. Do sędziów zaś apeluję, aby każdą decyzję , którą mają podjąc , przemyślali dwa razy.
Pozdrawiam
Robert Goś
_________________ I znaleźli się następcy, trzymam kciuki
Ostatnio edytowano Pt mar 25, 2005 9:58 pm przez Robert Goś, łącznie edytowano 2 razy
|