zreperowalem revaka,to nie tylni dyfer mi sie zepsol,tylko peknieta felga zpowodowala ze heks zrobil sie okragly i krecil sie w feldze.dobze ze to zauwazylem zanim rozebralem pół modelu-tak jak moj kolega
opowiem jeszcze jedną małą historyjke, jezdzielm sobie zdrowo,troszke skakalem,az tu nagle silnik gasnie

, no to probuje go odrazu odpalic ,a tu lipa , bo cos sie ciezko kreci.spogladam na lampke od swiecy ez star i sie nie swieci.zapadla chwila grozy-pomyslalem sobie ze swieca sie przepalila i jej kawalek wpadl do silnika i zatarl go.tak tez sie stalo z ta tylko roznica ze przepalony kawalek swiecy nie wyzadzil zadnej,najmniejszej szkody i silnik dziala dalej
