Nigdy nie dobieraj parametrów pracy na styk tylko ze sporym marginesem. W samym multimetrze jak i w zasilaczu nie masz idealnych komponentów więc mogą się różnić zarówno na plus jak i na minus. Po drugie urządzenie pracujące na granicy swoich możliwości szybciej ulegnie zużyciu i może działać niestabilnie, pamiętaj, że parametry pracy zależne są także od warunków otoczenia - temperatura, wilgotność i ciśnienie mogą znacząco zredukować możliwości urządzenia.
Poza tym nie sprecyzowałeś do czego tak naprawdę chcesz używać tego multimetru. Jeśli hobbystycznie i nie potrzebujesz dużej precyzji i bezpieczeństwa podczas pracy z wysokimi napięciami/natężeniami to ten multimetr powinien być spoko. A po więcej informacji radziłbym udać się na elektrodę, tam jest więcej osób, które z takiego narzędzia potrafią zrobić użytek. Osobiście nie spotkałem się z opinią żeby produkty Uni-t były ostatnim crapem, na który nie warto nawet spojrzeć więc dużego błędu nie popełnisz jeśli zamierzasz go wykorzystywać hobbystycznie. Jeśli chcesz mieć 100% pewności, że bierzesz coś światowej jakości to spójrz na multimetry Fluke. Niestety nawet najprostsze modele to wydatek kilkuset złotych (od około 400 wzwyż).
I niby wszystkie multimetry mają bezpiecznik w środku, ale kontrukcje niektórych wołają o pomstę do nieba. Polecam
EEVBlog i zapoznanie się z kilkoma nagraniami na temat tanich multimetrów. Niektóre najtańsze modele potrafią mieć wlutowane bezpieczniki, więc aż z taką dowolnością nie łapałbym się za produkty, które mają pracować z wysokim napięciem lub dużymi prądami.
Sam korzystam z taniutkiego DT-830B. David napewno opisałby to jako kompletne g. ale dla mnie styka. Pokazuje napięcie, nadaje się do sprawdzenia czy elementy elektroniczne mają zbliżone do nominalnych wartości, czy obwód jest ciągły, etc. Do zabawy z prostą elektroniką w zupełności wystarczy.