Silnik faktycznie łapał lewe powietrze. Za pomocą płynu do mycia naczyń i dodatkowej pary oczu wykryłem nieszczelności na śrubie trzymającej gaźnik (z obu stron). Kupiłem czerwony silikon i obsmarowałem uprzednio wyczyszczoną główkę śruby, zaślepkę z drugiej strony oraz dla spokoju miejsce złączenia gaźnika i karteru (tak to się chyba nazywa). Niestety po odkręceniu gaźnika, w celu czyszczenia, odkryłem przerażającą rzecz na wale:
http://dl.dropbox.com/u/7777092/wa%C5%82.jpg http://dl.dropbox.com/u/7777092/wa%C5%822.jpg . Jako że nie chciało mi się nigdy wyciągać filtru powietrza, zalewałem gaźnik ARO wpuszczając olej do przewodu paliwowego (ok 8cm) i wdmuchiwałem dalej myśląc, że to wystarczy. Nie wygląda to dobrze, więc powiedzcie czy powinienem coś z tym robić, czy nie (odkręcanie gaźnika nie wchodzi w grę, a model używany tylko do przydomowego bashu)?
A propos ustawień to chyba mieliście racje, pobawiłem się HSN'em i było pod 130st C (było to przed uszczelnieniem gaźnika, więc może będzie lepiej teraz). Pozdrawiam