Nie ma też co tak bardzo trzymać się tych 120* - jeśli silnik chodzi dobrze przy niższej temperaturze (np. 95*) to nie trzeba go na siłę grzać.
Co do jazdy po dotarciu to też zależy jaką metodą docierasz. Jeśli krótszą (ok. 5 baków) to warto jeszcze dać silnikowi czas na całkowite ułożenie (ok. 1,5-2L spokojniejszej jazdy na niższej temperaturze). Jeśli długo (ok. 10-12 baków) to możesz już sobie jeździć jak chcesz.
Co jeszcze z ważniejszych spraw - szczególnie jak silnik jest nowy - po zgaszeniu sprowadzaj tłok w dolną pozycję (koło zamachowe będzie luźno się kręcić). Bardzo ważne filtry - szczególnie ten powietrza (najlepiej wymieniać/myć go co jazdę i nasączać dobrym olejem, nie czymś w stylu rycyna czy inne wynalazki), paliwa też możesz założyć.
Po odpaleniu daj silnikowi czas, żeby mógł się nagrzać. Najlepiej dodawać stopniowo gazu na podwyższeniu, a nie od razu po odpaleniu jeździć.
Jeśli zdarzy Ci się tak, że silnik się zagotuje, nie gaś go, tylko odkręć trochę paliwa i daj chwilę czasu na ostygnięcie (jak sam zgaśnie to już trudno).
Co jakiś czas sprawdzaj stan korbowodu - jak zaczyna być duży luz to go wymień. Jak z silnika zaczną dochodzić szumy to sprawdź luz na tylnym łożysku.
Co do ARO - jak wolisz - możesz po każdej jeździe, albo wtedy, jak model ma stać dłużej niż tydzień.
Paliwo - też polecam Merlina - wersja Expert to teraz chyba jedno z lepiej dostępnych paliw ze średniej półki.
Pozdrawiam
