Odpuść sobie Castera, dyfry nie wytrzymują w elektrykach, a nawet w spalinach tracą zęby. Szkoda zachodu, zwłaszcza że importer za komplet zębatek (atak+odbiór) dyfra woła sobie ponad 200zł! Śmiech na sali. Poza tym polecam podzwonić, popytać po sklepach które mają w ofercie Castera - wszyscy odradzają, bo części nie ma już prawie nic, a sam importer unika odpowiedzi...
W K8T RTR serwo poleci Ci w ciągu 10h, aparatura jest najniższych lotów (dobrze że ma FS chociaż i EPA..), regiel 80A to za mało do truggy, silnik jest szansa że przeżyje, bo z opinii słyszałem że mocno awaryjne są. Krótko mówiąc - jeśli już, to KIT, ale...
na Twoim miejscu zaczekałbym na coś z modeli Team Associated, wg polskiego importera maja na dniach pojawić się nowe modele - sam czekam na RC8.2Be. Sam KIT pewnie wyjdzie podobnie cenowo jak ten CR, jakościowo niebo a ziemia, zwłaszcza jeśli chodzi o materiały z których wykonane są elementy przeniesienia napędu. Do tego przyzwoita elektronika i będziesz miał naprawdę dobry model, w rozsądnej cenie.
Taki zestaw będzie idealny do tych zastosowań, a i na zawodach nie będzie się czego wstydzić.
Jeśli chodzi o HPI, to tylko Savage Flux HP ma sensowną elektronikę, no i Vorza HP. Monster Trucki odradzam, bo jazda nimi to średnia przyjemność, zwłaszcza w grupie - co zakręt to przewrotka na dach. Poskakać można, ale to i truggy, a nawet buggy się da.
Od tego castera już lepiej wziąć
Trophy Truggy Flux, będzie brakować może elektroniki CC, ale wciąż będzie ona o klasę lepsza od tej w K8T. Do bashowania i zabawy spokojnie wystarczy, i przeniesienie napędu swoje wytrzyma.