|
Tu może nie chodzi o zawody tylko o jazde po parku, chodniku czy po torze dla modeli. Bo na torze tak naprawde cieżko jest uderzyć w coś niechcący. Natomiast jezdząc po ulicy to pierwsze co uderzysz to krawężnik albo studzienke i uwierz mi taki trophy może bardzo ucierpieć przy takim dzwonie. Musisz się liczyć z tym że kupujesz bagusa a to model przystosowany do toru, jest bardzo szybki i zwinny ale musi miec gładką nawierzchnie, bo jest nisko zawieszony.
Jeśli chodzi o różnice w modelach upatrzonych przez ciebie to sa to modele z tej samej półki (RTR). Czym się różni RTR od KIT? Myslisz pewnie że tym że KIT trzeba sie meczyc i składać do tego nie ma silnika i elektroniki, bude trzeba malować i tp. Łatwiej kupić RTR, wszystko jest i odrazu mozna tankować i jechać. Też tak myslałem jak kupowałe swoj pierwszy model, niestety był to błąd. Dlaczego? Bo zestaw RTR ma w sobie faktycznie wszystko, tylko jest takie malutkie ale. Cała elektronika, i calutki model jest złozony na częściach niskiej jakości. Efekt jest taki że po krótkiej zabawie okazuje sie że model wymaga wkładu finansowego bo cos sie złamało, coś sie zepsuło, coś sie zatarło, coś sie pogieło. W momencie kiedy kupisz sobie zestaw KIT to w tym zestawie masz ten sam model ALE czesci do tego modelu już są OPCJONALNE droższe i bardziej wytrzymałe. Składając model w wersji kit masz juz w nim wszystkie te DROŻSZE czesci tuningowe i nie myslisz potem o zakupie lepszej OPCJONALNEJ czesci bo już ją masz i ona raczej ma się nie spuć. Zakup modelu RTR spowoduje że dołożysz w tak zwany TUNING drugie tyle kasy jak nie lepiej, a wiekszość ludzi niestety sobie z tego nie zdaje sprawe i rzuca potem modelarstwo. Przykłąd jest taki że idziemy przykładowo z tobą na tor, ja mam Jammina x2 cr PRO (kupiony w KIT) ty masz trophy RTR który kosztuje tyle samo. Efekt jest taki że ja mam pewność że w moim modelu nie zegnie się plyta przy lądowaniu na przód czy tył z wysokiej hopki bo mam alu wsporniki CNC ktore nie puszczą, że nie zgubie półosi bo mam łączone przod i tył, nie zlamie zwrotnice bo są cnc, mam dużo mniej szans na złamanie plastików bo są mocniejsze niż te od HPI, mam dyfry nie do zabicia co powie ci każdy kto miał jammina i do tego mam w nich olej ( a ty w RTRze masz smar), do tego model duzo lepiej sie prowadzi bo chociażby ma lepsza konstrukcje i łozyska nawet w saverze. Teraz ci opisze wypad kogoś z Trophy na tor bo sporo ludzi z takimi modelami z pudełka sie tam widzi. Wypad trwa około godziny, z czego pół to odpalanie modelu, potem krótka jazda po torze która najczesciej sie konczy złamaną częścią, zgubioną cześcią, wygoleniem dyfrów i płaczem że wszyscy jeżdzą a on dopiero przyszedł z nowym modelem i już ma problem. Idzie taki do sklepu zostawia model na serwisie bo oczywiscie czytać nie umie, do instrukcji nie zajrzy i gdzie to on znajdzie taką cześć, w serwisie sie znaja i naprawią lepiej. No i po tygodniu widze znowu goscia na torze. Odpala model bo wyregulowali w serwisie:), jedzie po tym torze, pierwsza hopka dzwon bo nie umie lądować (i nie zapyta choć kazdy chetnie powie jak i co z tym modelem) po dzwonie widze że coś nie tak, patrze wyrwany amorek, ale jedzie dalej koleś druga hopka dzwon urwany wachacz. Płacz i go to serwis, tam kasen becelen i powrot za tydzien, znowu ułamane lub zgubione coś po 30 minutach i tak w koło. Po 5 przepalonych litrach zaczynają sie problemy z odpalaniem i regulacja silnika i zamiast jazdy to mamy nerwy. Po miesiącu już tych ludzi nie widać na torze a modele widać na allegro za 1/4 ceny. Inni przychodzą i pytają a c to za model mam, mowie że to taki i taki, a oni że taki solidny i sie nie psuje bo ich to cały czas sie psuje. Tłumacze że tez tak miałem jak jeździłem RTRem ale od momentu jak zainwestowałem nie wiele wiecej pieniedzy w model zawodnicy i sprawdzony to problemy sie skonczyły i zaczela się frajda. I niektórzy idą po rozum do głowy, sprzedaja co mają i kupują uzywke firmową i cieszą sie z jazdy za połowe kosztów załując że odrazu nie kupili lepszy model. Modelarstwo juz takie jest, trzeba sie pewnych rzeczy nauczyć a druga sprawa że trzeba zdawać sobie sprawe że modelarstwo wymaga sporo inwestycji w model i akcesoria do niego. Szczegówlnie spalinowy model wybaga bardzo duzego wkładu pienieżnego, zaczynajac od termometra, paliwa, kluczy, łozysk, klocjow sprzegła, róznych świec, filtrów paliwa i powietrza, olejów do amorkow, do dyfrow, do filtrow, do silnika, ładowarki, akumulatorow i sporo innych rzeczy o ktorych sie nie wiedziało. Więc nie mysl że kupisz RTRa i bedzie on wiecznie smigał nawet jak nie bedziesz nim nigdzie uderzał ani skakał.
P.S Aha żeby we mnie tutaj nie rzucali kartoflami że nie każdy RTR to szmelc to osobiscie znam jeden model który jest warty uwagi w wersji gotowej do jazdy, zaznacze że Losi 8ight 2.0 w RTR pojedzie po torze bardzo dobrze, i nawet nie zepsuje sie od razu, akurat ten model jak na RTR jest wykonany bardzo solidnie i może dorównać na torze innym modelom bez wiekszego problemu (tak zwane "osiągi prosto z pudełka")
_________________ Jammin X2 CRT Brushless /Tekno RC V3/ Mamba monster 2650Kv/ TURNIGY NanoTech/ Hitec/ Spektrum DX3R - Wszystko na sprzedaż!!! http://tiny.pl/q56mm
|