Tuco Benedico napisał(a):
Pytanie brzmi jaki jest sens kupować pozornie tańszą wersje szczotkową po czym inwestować w silnik za prawie 1000 PLN-ów plus kilka innych up-gradów żeby w efekcie dostać to co jest w pakiecie za 2300 PLN?
Nie ma sensu, jesli ma się w kieszeni te 2300.
Jesli nie zależy Ci na prędkości modelu, to teoretycznie możesz używać zestawu szczotkowego. Jak pewnie wyczytałeś przez tych kilkanaście wieczorów, zestawy szczotkowe, trochę bardziej nadają się do brodzenia po kałużach, czy jeżdzenia po sniegu. Zakup kolejnego takiego silnika, jest również tańszy.
W praktyce jednak silniki bezszczotkowe, są duzo bardziej bezawaryjne i bezobsługowe. Oczywiście warto go czasem rozebrać, wyczyścić i wymienić łożyska profilaktycznie, bo ich koszt to 10zł.