Może z tragusami mam mało do czynienia, tyle co podnoszenie ich na zawodach podczas serwisowania ale mam małe porównanie między asso a mugenem w buggy. Asso RC8b to bardzo wymagający model na polskich torach, trzeba bawić się z ustawieniami żeby model jechał tak jak mugen. Oczywiście jest kilka torów w Polsce na których ten model płynie lecz jest ich tylko kilka. W przypadku mugena jest inaczej. Ten model wybacza wiele błędów kierowcy. Jeśli ktoś nie ogarnia ustawiania modelu na jednym setupie można pojechać wszędzie (wystarczy niewielka korekta olei i oczywiście dobranie odpowiednich kół pod tor ale to raczej każdy potrafi). Asso jest bardziej stworzone pod amerykańskie tory (świadczy o tym np. przełożenie dyferencjałów, serpent też ma takie przełożenie ale jedzie w polsce o wiele lepiej niż rc8b). O Losi tylko czytałem. Ludzie z rctecha pisali, że losi trzeba ostro jechać i popełniać jak najmniej błędów zaś przy mugenie można czuć się bardziej 'swobodnie'.
Aha i jeszcze jedno. Plastiki w asso bardzo szybko się wyrabiają. W mugenie zachodzi to dużo wolniej.
I przypominam, że piszę o buggy nie o truggy. O rc8t może niech się wypowie Szymon Sargalski, on już przejeździł trochę tym modelem więc coś może powiedzieć. Zaś o losi więcej powie Mateusz Łukaszuk, który też już zna ten model bardzo dobrze.
Jeśli ktoś ma jakieś pytania to zapraszam na PM.
Pozdrawiam i do zobaczenia w Gdańsku

edit: I żeby nikt źle nie zrozumiał, nie mówię, że rc8t jedzie tak samo jak rc8b. tak samo ma sie sprawa z losi. Może 8ight-t jak i rc8t jadą tak samo jak mbx6t albo i lepiej - nie wiem dlatego pytajcie ww osób
