Chciałbym odgrzać temat i podczepić sie pod niego.
Otóż dopiero co wziąlem się za ładowanie nowego pakietu 5000mAh. No i zonk, bo ładuje się w pare minut (dowolnym prądem) i rozładowauje jeszcze szybciej. Sprawa jest o tyle skomplikowana, że to był pakiet 7,4 a przerobiłem go na 6V. Czy istnieje szansa, że podczas lutowania (grot prawie 500 stopni) mogłem uszkodzić cele? Mam tę jedną która wyciąłem z pakietu ale jak będę chciał ją zastapić to pewnie i tak uszkodze znowu.
Pakiet nigdy nie byl używany.
W ogóle jak tylko go złutowałem to był całkowicie martwy. zero volt. W związku z czym ładowarka mówiła, że bateria jest nie podłączona. Dopiero kiedy podłąłczyłem do niego inny pakiet na jakies 30 sekund pojawiło się na nim od razu tyle samo volt co na dawcy. Ja wiem, że to nic nie znaczy ale to chyba nie jest normalne. O ładowaniu wiem bardzo niewiele bo nigdy nie miałem potrzeby zagłębiac sie w temat, jako, że wszystkie moje modele to nitro (za wyjątkiem Kyosho Mini-z ale tu ładowanie AAA to nie jest skompliowana robota, pada to do kosza

Pomocy kamraci bo nie chce mi się czekać na kolejny pakiet a muszę wypróbować mój dual servo system zamontowany na modelu, który kończe budować. (1/5 twin nitro, rozstaw osi 53,5cm

...to tak na marginesie) Radio bedzie działać na standardowe 6V ale wolałem zamonotwać troche więcej pojemności do dwóch serw na skręt 20kg i jednego na gaz/hamulec 16kg.
Może jest jakiś myk jak tu potraktować ten pakiet? Czy jesli tak się zachowuje to moge byc pewny, że jedna cela jest padnięta? A może więcej?
edit:
Z ostatniej chwili. Przed napisaniem tego posta zastosowałem taka taktykę, że dowaliłem mu 5A - oczywiście naładował się od razu w 10 sekund, potem rozładowałem go do 5V - jak rozładowywałem do 4,5 i mniej to padał całkiem i nie chciał wstać bez dawcy) i teraz łąduje go zaledwie 0,1A i jak na razie na liczniku jest 39 minut i 6,85V. Więc może jest jakaś nadzieja na skalibrowanie tej baterii, co?