Wy tak Panowie gadu gadu, a po koledze, który założył temat, ani widu, ani słychu.
W sumie to kolega nie napisał nam, czy chce kupić drugi model, czy chce zrobić konwersje na swoim?
Teraz do autora. Jeśli model służy Ci do zabawy, to wiedz, że jedna zmiana pakietów (w zabawie) starcza mi na ok. 40-50 min. Od włączenia do odcięcia, model cały czas jest w ruchu. Teraz policz ile paliwa Ci zejdzie, aby silnik przez 50min był na chodzie. Oczywiście czasy jazdy na pakietach róznia sie do tego jak jeździmy. Bardziej dynamiczna jazda to ok 30min, tor treningi to ok 25min, zawody to maks 15min.
A teraz nudna historyjka
Z mojega doświadczenia wygląda to następująco.
Ty masz nitro, kolega brushless. Przyjeżdżacie razem na spotkanie, wyciągacie modele. Jak Ty jeszcze przynosisz graty z auta, to kolega dawno podłączył pakiet, załączył nadajnik, regiel i w zasadzie już jeździ. Co najważniejsze, jego silnik od pierwszej sekundy pracuje z pełną swoja mocą, czyli jeździ tak, jak np. wczorajszego dnia.
Jak już kolega z BL, ma wyjeżdżoną połowe pakietu, Ty właśnie jesteś gotowy do odpalenia modelu. Jak już odpaliłeś, (co wcale nie jest takie oczywiste) wrzucasz model na tor i zaczynasz wypalać paliwo, czekając, aż silnik nabierze właściwej temperatury. No, i jak już Twój kolega przymierza się do zmiany pakietu, Ty zabierasz się za podregulowanie silnika, żeby zaczął normalnie pracować, z pełna mocą i momentem. Kolega robi okrążenie za okrążeniem, a Ty, co połowę kółka przywołujesz model do siebie, żeby go podregulować.
W końcu po 20 minutach kolega ma już drugi pakiet, Ty jestes gotowy do jazdy.
Piszę o 20 minutach jazdy na pakiecie, które odnoszą się do jazdy, na torze.
Teraz policzmy, Ty wypaliłeś bez celu jakieś 2-3 baki paliwa, a kolega 8 razy poprawił swój rekord toru.
Zaczynacie jeździć. Kolega przez następne 20 min jeździ non stop, Ty, co 6 minut, biegniesz po model, bo zabrakło mu paliwa. Ty biegniesz do swojego serwisu, kolega jeździ. Tankujesz, kolega jeździ, odpalasz kolega cały czas jeździ. Wracasz na tor i znowu jesteś jakieś 5 okrążeń do tyłu.
Kolega zakłada trzecią zmianę pakietu i powoli już ma dosyć, bo połowę czasu jeździ sam na torze. Kończy trzecią zmianę i mówię „OK, pojeździłem, mogę jechać do domu”, a Ty co?
Przecież masz jeszcze 3 litry paliwa i możesz „jeździć do woli”, co nie?
Acha, no i najważniejsze. Piszę o sytuacji, kiedy spotyka się dwóch mniej lub bardziej zaawansowanych amatorów. Wiadomo, że komuś dużym doświadczeniem, obsługa nitro zajmuje trochę mniej czasu. Jednak, patrząc z boku, wygląda to podobnie.
Jeszcze jedna ważna sprawa. W zabawie, silnik jak i sprzęgło nie pracują w optymalnych dla siebie prędkościach, a co za tym idzie, klocki sprzęgła będą nam się szybciej zużywać przy wolnej jeździe, no i super osiągów po nitro tez nie możemy się spodziewać, jeśli silnik nie będzie miał okazji wkręcić się na obroty.