|
Skorygować a nie skalibrować? a na czym polega kalibracja jak nie na korekcji wskazania? kalibrowanie to jest porównanie do wzorca i takie ustawienie żeby wskazywał zgodnie ze wzorcem, więc aż takie dochodzenie kalibracja a korekcja chyba nie ma sensu...
Co do tego że bez znaczenia jest to czy ładowarka wskazuje i mierzy poprawnie czy nie to chyba lekka przesada - jeśli maksymalne napięcie na ogniwo jest powiedzmy 4.2V a zostanie naładowane do 4.7 bo błąd pomiaru przez ładowarkę będzie te np. 0,5V , to chyba nie jest bez znaczenia. Ja nie piszę teraz o pakiecie, tylko o pojedynczym ogniwie ale akurat to samo się będzie tyczyć do całego pakietu i balansowania, bo co z tego że wszystkie ogniwa będą miały dokładnie takie samo napięcie (balanser działa poprawnie - napięcie jest takie samo) ale zamiast 4.2 ( które pokazuje ładowarka ) wynosi 4,3 czy 4,7 - wszystkie ognia mają tyle samo, ale w rzeczywistości są przeładowane.
Rezystory w balanserze są od tego, żeby wyrównać napięcie - żeby wszędzie było jednakowe, ale dalej się upieram przy tym, że pomiar tego jednakowego napięcia ( nie to czy jest jednakowe, ale jakie jest) to kwestia ładowarki i to właśnie to podlega korekcji i nie ma znaczenia czy to się koryguje w accucell'u przy pomiarze pakietu - możesz podłączyć jedno ogniwo - ładowarka sprawdza jakie widzi napięcie i może być ono albo złe albo dobre - od tego jest właśnie korekcja:) Co do kalibracji napięciem odniesienia, to nie można kolejno podawać napięcie na wejścia balansera i korygować wskazanie?
_________________ Pozdrawiam, Michał ------------------------ E-revo, mamba na pokładzie:)
|