Witam,
chciałbym zbudować własnego mikrusika. Czy opłaca się spróbować?
Nie chcę kupować modelu, bo moi koledzy nie są szczególnie zainteresowani RC i nie miał bym z kim się ścigać, więc byłby to model do poszalenia po domu. Myślałem o zbudowaniu w technice papierowej. Nazwa może nie obiecywać za dużo, ale obeznani modelarze mogą kojarzyć.
Poprzez sklejanie kilku warstw tektury/papieru/gazet wikolem i przesączeniu lakierem otrzymujemy trwały materiał, o trwałości plastiku.
Zalety - łatwa obróbka, ale może się okazać nie wystarczająco wytrzymałe.
Myślałem o kupieniu układu napędowego od mini-t albo rc18, żeby nie obciążać silnika źle wyważonymi ośkami . Miałby by to być 2wd.
Co wy na taki pomysł? Mogło by się udać?
EDIT:
Czy ktoś próbował wsadzić do auta silnik lotniczy?
Ewentualnie można popróbować coś zbudować ze sklejki, też trwały materiał i względnie łatwy w obróbce.
