Jesli dałeś radę uzbierać na Mutilatora, to na termometr Turnigy za 60zł, pewnie tez dasz radę.
Dokładnie, to co napisał Wiktor. Jeśli nie nie mieliśmy styczności jeszcze nigdy z nitro, brak termometru może być dla nas bardzo kosztowny w niedalekiej przyszłości. Oczywiście jesli mamy wypalone ileś tam litrów, to bez problemu wyregulujemy silnik, widząc, słysząc jego reakcje na gaz. Ale termoetr sie przydaje, jeśli chcemy pilnować, żeby silnik nie wychodził nam poza 130st, niektóre gaźniki tego nie lubią. Za bardzo rozgrzane zaczynają nam cofać paliwo, a przy np 123st jest wszystko git. Ja jak kończyłem z nitro to jeszcze nie doszedłem do etapu, regulacji na "słuch" tak małych różnic w temperaturze.
Jest zima, masz czas, żeby uzbierać na termometr. Biorąc się za regulację teraz, nabawisz się tylko migreny

, a silnik będzie wiecznie niedogrzany. Teraz go skręcisz, a jak się zrobi cieplej to go ugotujesz.
Pozdrawiam