Nadal brałbym truggy.

Miałeś okazję być gdzieś na zawodach? To są największe emocje z tego hobby. Jazda po polu / pod blokiem się znudzi. Zawody nie. Szybko się o tym przekonasz.

Jak kupowałem moją pierwszą spalinę (właśnie tego 8ight-T'a) to też mówiłem: "Zawody? Może kiedyś". Model do mnie przyszedł, dotarłem silnik i od razu pojechałem na zawody. Od tego czasu nie jeżdżę nic poza treningami (na torze) i zawodami.
Nie wiem jak to jest z Revo ale skrzynie biegów w modelach lubią się psuć (tak czytałem na forach, słyszałem od kolegów i widziałem na zawodach) a to kolejny argument przemawiający za wyborem truggy (brak skrzyni).
Jeśli jesteś nastawiony na jakiś pseudo-trial albo inny ciężki teren to bierz Revo (nada się też do zabawy na torze - podkreślam zabawy, bo wszystko wskazuje na to, że klasa MT odchodzi ze świata zawodów) w przeciwnym wypadku truggy. Weź po uwagę to, że truggy w cięższym terenie też poszalejesz!
