m1strzunio napisał(a):
Mnie zawsze zastanawia czy:
- po każdej jeździe czyścicie wszystkie ośki czy tylko pędzelkiem kurz usuwacie i jak często je smarujecie,
- odnośnie silnika, coś przy nim robicie czy tylko odpal i zgaś?
- baterie w jakim stanie przechowujemy, naładowane czy rozładowane. Albo tak jaki stan im mniej szkodzi?
Z góry dziękuję za sensowne odpowiedzi

- samego modelu nie czyszczę co chwilę z kurzu (chyba że wisi na nim tona błota to co innego, dobrze jest też czasami rozłożyć model kompletnie i PORZĄDNIE go wyczyścić, zdjęcie pędzlem kurzu z półośki nic nam w zasadzie nie daje), osiek nie smaruję, raz na jakiś czas wykąpię je w WD-40 żeby zeżarło rdzę i tyle. Niektórzy smarują ośki i wałki, ale trzeba pamiętać, żeby dobrze je osłonić od kurzu.
- wymiana filtrów, zaglądanie do środka, sprawdzanie luzu na korbie, owalizacji wału co jakiś czas no i jak ma stać dłużej to trochę ARO nie zaszkodzi. Jak wszystko gra to za często (3-5 jazd

) rozbierać nie ma co, silnik nigdy już nie ułoży się tak jak podczas docierania

- najlepiej przechowywać naładowane w 20%
na zimę model fajnie jest rozłożyć na części pierwsze, zobaczyć co trzeba zmienić i sukcesywnie to sobie wymieniać.