Jeszcze nie wszyscy wiedzą, ale impreza w Zawadzkiem, przełożona jest z Grudnia na Kwiecień. Ustaliliśmy z Markiem, że będziemy organizować finał. Niezależnie od tego, czy kolejne eliminacje się odbędą czy też nie, my organizujemy Grand Prix Zawadzkiego dla mikrusów, oraz większych modeli.
Myślę Irku, że nie ma co rąk załamywać, Liga Micro musi żyć własnym życiem. Rezygnując z zawodów, złamałbyś serce, tym którzy nadal kochają mikrusy i nimi się ścigają. Open jak widzisz żyje, 2wd idzie do przodu (mała korekta, było nas pięciu - jeden chłopak jeździł tylko w eliminacjach). Standard i Truck (niegdyś najliczniejsze klasy), dziś kuleją...

Dlaczego? U podstaw wszystkiego, leży zeszłoroczny podział, który nie tyle zabił najliczniejsze klasy, co wprowadził w stan hibernacji, z którego trzeba je obudzić.
Teraz nasuwa się kolejne pytanie, jak je obudzić. Myślę, że trzeba działać a nie gadać. Z tego co mi wiadomo, dla wielu przeszkodą jest odległość. W Łodzi, niegdyś organizowano duże zawody i tam był jeden z największych micro-ośrodków. Co stało się z tamtejszymi zawodnikami? Termin grudniowy się zwolnił, może zorganizujecie coś w tamtym miejscu o tamtej porze? Potrzeba bodźca - grubej imprezy, w centralnej Polsce, może właśnie to nam przypomni jak to się zaczęło.
Brawo Irku! Dobrze, że nie rezygnujesz i jeszcze chcesz, my stoimy murem z Tobą, mamy w modelarni większość 18tek właśnie, dlatego nam też zależy na ocaleniu LM.