|
Witam
Może zacznę od początku. Pojechałem do kuzyna na weekend do Szczecina i wziąłem ze sobą model Savage 3.5. Tam jeździliśmy po terenowej drodze. Nie znałem tamtejszych terenów i skręciłem tam gdzie jeszcze nie jechałem wybiłem się na wzniesieniu auto zrobiło obrót o 180 stopni i wpadło dachem do wody na około 15 cm. Szybko tam pobiegłem wyciągłem model oczywiście zgasł. Szybko odpiąłem baterie ściąłem gaźnik i zobaczyłem wodę w silniku, odkręciłem świecę opróżniłem silnik z wody, w wyciąłem odbiornik i pozostawiłem na noc do wyschnięcia. Następnego dnia podpiąłem akumulatory do odbiornika włączyłem skręciłem kołami i nic. Więc pomyślałem że baterie padły. Wymieniłem skręcam i koła skręciły. Wyniosłem model na powietrze a tu znowu skręcam daje gaz i nic otworzyłem odbiornik podsuszyłem jeszcze i nic ale to co zauważyłem że jak odbiornik był równolegle z modelem to nie działał a ja prostopadle to zaczynał działać poudeżałem w niego kilka razy i zaczął już normalnie działać odpaliłem silnik pojeździł około 4 min i nagle dodał pełny gaz i skręcił w lewo naciskałem hamulec ale nie miał żadnego kontaktu z apką. Dobił do desek i tam zaczął buksować szybko zgasiłem silnik. Podeszłem do domu patrze znowu działa zostawiłem go na około 3h odpaliłem znowu pojeździł z 5 min i znowu zaczął wariować ale zauważyłem że na pobliskiej strzelnicy wojskowej rozłożone są maszty z antenami a wcześniej ich nie było i pomyślałem że mogą testować jakieś urządzenia zakłócające czy coś podobnego. Dziś jestem już w domu i teraz boję się go odpalić bo jak znowu zacznie wariować to go nie dogonię i będzie musiał do czegoś dobić i jeszcze coś zrobi. Tak że pytam was czy przez wodowanie odbiornik może świrować czy to mogą być te zakłócenia. Bo nie ma sensu kupowania nowego odbiornika jeżeli stary działa.
Jeżeli był już taki temat to przepraszam, i proszę podać do niego link.
Z góry dzięki za odp
EDIT:Aparatura nadaje na 27Mhz
_________________ Savage 3.5 + Roto start
HPI RS4 PRO 2
GG: 7760960
|