Cieknace amortyzatory w Savage. Niektore amortyzatory juz po jednej jezdzie dzialaja jak sprezynki a nie amortyzatory. Amory sa nowe, poprawie zlozone z instrukcja. Wszystkie o-ringi poprawnie zalozone. Kazdy amortyzator byl skladany tak samo, jednak niektore z nich ciekna w gornej czesci, po zalaniu olejem amora przykreca sie taki 'kubek' w gornej czesci amortyzatora, wlasnie przy tym gwicie cieknie mi olej z nich. Nic nie jest popekane. Wcale nie byl ostro katowany, wlasciwie kilka zbiornikow ma za soba model. Niektore z amortyzatorow ciekly po pierwszym skreceniu, tzn nie mam w zwyczaju skrecac i rozkrecac ile razy wlezie (gwint sie zuzywa). Wszystko standardowe co przyszlo w pudelku HPI Savage X 4.6 SS kit.
Jakies rady? Wymienic ten gorny o-ring na troszeczke grubszy?
Jestem gotow kupic nowe amortyzatory, zastanawiam sie nad:
http://www.hpieurope.com/piw.php?lang=en&partNo=a720Czy ma ktos jakies doswiadczenia z nimi? Interesowac sie tymi czy szukac czegos innego?