No, dotarliśmy do domu cali i zdrowi to można się rozpisać hehe

Zawody super. Pogoda w sobotę ładna, w niedzielę ciut gorzej, ale nie było deszczu. Za to poranna mżawka zmoczyła trochę tor dzięki czemu było fajnie, nie kurzyło się. Dzięki eskorcie trafiliśmy bez problemu na tor (bez chłopaków byłby problem). Co do toru - trudny jak dla mnie, ale jeździło się fajnie

Nawierzchnia super, dziury nieduże. Plus za nagłośnienie, oprawę dźwiękową (m.in beatbox Mateusza

). Toitoi nawet się trzymał. Dobry catering, w sobotę darmowy Red Bull. Fajna sprawa z kompresorem i wodą. Podest stabilny, chociaż plandeka trochę siadła pod ciężarem deszczu i nie raz nalało mi się zimnej wody za kołnież

Pit stop ok, trochę było ciasno jak jedni wychodzili, drudzy wchodzili, ale to pikuś. I wjechać na niego tragusem na jakimś większym offsecie było ciężko, ale dało się - w sumie dobrze, wymuszało wolną jazde. Brak większych wpadek z sędziowaniem, liczeniem okr., z pchełkami itp. Jedynie co (moim zdaniem) trzeba poprawić na ewentualne EMP to zrobić jakąś wysepkę tam w okolicy tej potrójnej hopki, żeby ktoś mógł tam stanąć i nie musiał skakać przez płotek i przebiegać przez prostą startową. Ale daliśmy radę

Tak więc zawody jak najbardziej na +, dzięki wszystkim za atmosferę bez większych spięć, podziękowania dla organizatorów, dzięki Tomkowi Rulakowi za silnik i wogóle wszystkim za pomoc

Pozdrawiam i do zobaczenia w przyszłym sezonie, na to wygląda
