Popylające maleństwo, czyli Brushless Micro-T ciąg dalszy
Otóż dzisiaj dotarła do mnie nowa aparatura do Micro-t (Futaba 2PL), postanowiłem wykonać już ostateczne testy z Xcelorinem 8750kV:
Wnioski: Losi chwali się, że wszystko się zmieści z ich odbiornikiem. Niestety nie jest tak pięknie, należy usunąć wtyczki pomiędzy odbiornikiem a reglem i serwem. Oczywiście Micro-t dostał nowe koła, specjalne na równą nawierzchnie. Na tym silniku na najmniejszej zębatce (na początek, aby nie przeciążyć) na przyczepnej nawierzchni podnosi się właściwie przy każdej prędkości po dodaniu gazu, na śliskiej podłodze gdzieś do połowy cyngla. Od zera wręcz można go wywrócić na plecy. Dla porównania w standardzie ciężko osiągnąć wheelie

Czas jazdy jest znacznie dłuższy niż na szczotce, silnik jest lekko ciepły a regiel zimny.
Prawdopodobnie z ciekawości zakupie silnik 10250kV i Team Orion 9500kv, pewnie też pojawi się porównanie tych silników dla posiadaczy Micro T
Ogólnie: Wreszcie model dostał kopa
Pozdraiwam Karol