Jak by nie było wsteczny się przydaje. Sam ostatnio wyposażyłem swojego sava. Nie trzeba już biec do modelu jak się zakleszczy z jakimś innym albo nie może podjechać pod krawężnik

Dyskomfort jaki zauważyłem, to to że jest on montowany w przedniej części skrzyni. Ku mojemu zdziwieniu, na tyle zmieniło się wyważenie modelu, że przy skokach bardziej nurkuje. Pomogło przypięcie opaskami zaciskowymi wielkiego kamienia na tyly zderzak

, jeździł lepiej, ale co było do przewidzenia odpadł po pierwszym dzwonie - tego oczywiście nie polecam, proszę traktować to jako żart a nie sugestię do wyważania modelu.
Co do jazdy po wodzie, to samochód naprawdę wytrzymały. Jeździłem po śniegu i kałużach bez specjalnych (czyt. żadnych dodatkowych) zabezpieczeń i nic mu nie dolega. Raz nawet wpadłem do rowu, gdzie zgasł po zaciągnięciu wody do silnika... i dalej chodzi.
Na początku zmieniłem serwo na skręt BB660MG, a SF-2 dałem na gaz/hamulec. Teraz chcę zmienić (po 30L) oba na cyfrowe. BB się strasznie rozklekotał. Wybór padł na DS1015 na skręt i Hitec HS 6965HB na gaz/hamulec. Niewiem jaka w wersji SS jest sprężyna od servo savera (można dokupić mocniejszą). Serwo na skręt większe od 10kg chyba niewiele pomoże bo serwosaver i tak puści większą siłę. Silniejsze napewno bedzie odporniejsze na znaczne uderzenia.
Zbyt ostry hamulec strasznie wytłucze wały napędowe i kielichy. Miałem stalowy, a teraz będę znowu eksperymentował z mocniejszym serwem i hamulcem z włókna. Dosyć ciekawą opcją jest funkcja ABS. naprawdę fajnie wchodzi się w zakręty bez straty przyczepności. Potrzebne jednak szybkie serwo.
Jeśli myślisz o telemetrii, to polecam aparaturę Nomadio Sensor. Mam ją od dłuższego czasu i bardzo fajnie się na niej jezdzi. Pomiar temperatury (do 4 czeujników), prędkości, obrotów silnika, napiecia akumulatora (2 osobne pakiety)... nawet siłę sygnału z nadajnika jaki widzi odbiornik. Konfiguracja wygodnie z komputera, włącznie z aktualizacją oprogramowania. Masz na wyświetlaczu wszystko jak w zwykłym samochodzie

Oczywiście też rejestruje wartości max i min, bo podczas jazdy raczej się na wyświetlacz nie patrzy. Apka potrafi też gadać i wibrować jeśli któryś z parametrów przekroczy ustalony próg. Ale się rozpisałem... oczywiście jest też jedna wada: Strasznie kiepski plastik...
O skrzyni trzybiegowej nie mam zdania. Biorąc pod uwagę jakość części HPI i luzów jakie wszędzie panują (może wyolbrzymiam i modele RC tak mają?!?!), to wydaje mi się, że jest tam więcej części które mogą się rozlecieć i będzie trzeba zmieniać. Śmigamy ze znajomym na standardowej i jest naprawdę git. Narazie planuję kupić inny silnik, a jak już nie będę wiedział co dodać, to pewnie w końcu padnie i na skrzynię

Pamiętaj też, że mocniejszy silnik = szybsze zużycie wszystkiego w napędzie.
Znaczną różnicę w prowadzeniu odczułem po zmianie standardowych opon z zestawu rtr na dirt bonzy - w końcu da sie kierować modelem na pełnym gazie. Jest jednak druga strona medalu: Na niskoprofilowych oponach nieumiejętne skakanie jest bardzo bolesne. Poleciała zwrotnica i półoś w tylnym kole. Wysoki profil wybacza znacznie więcej.
Zauważyłem poprawę osiągów po zmianie wałów napędowych i półosi na CVD. Zastanawia mnie tylko to, dlaczego nie można zrobić po obu stronach tego lepszego przegubu? Po jednej i tak jest dogbone i sie wytłucze dosyć prędko. Do smarowania tego wszystkeigo polecam suchy smar teflonowy, ale nie ten z allegro, bo cena niby niska, ale wydajność kiepska. W planach mam własnoręczną przeróbkę wałów napędowych, tak aby po obu stronach był sztywniejszy przegób: kupić po dwa, przeciać na pół i zespawać...
Podsumowując: Mój samochodzik nie ma w tej chwili już nic wspólnego z zestawem rtr. Na początku przewracał się na dach przy 1/3 gazu na zakręcie, teraz na pełnym dalej się trzyma. Myślałem kiedyś o zmianie na truggy, ale teraz jestem w 100% zadowolony z sava. Dziwi mnie tylko mała żywotność części o której piszą inni. Przejechałem już ponad 30L na tym samym silniku, tym samym sprzęgle. Wczoraj zauważyłem, że korbowód do wymiany, ale chyba ma prawo po takim przebiegu. Raz zmieniałem atak/odbiór ale to z własnej winy bo się srubka poluzowała i slipper clutch wytopił odbiór. Mimo, że jest to nakrętka samokontrująca, to polecam dawać ją na klej. Użytkowany przy tym był bardzo ostro... robiliśmy wypady całodniowe, gdzie bez zadnego serwisu (chyba, że urwał się np. wahacz) i z małą przerwą na obiad auta przejeżdżały 5L dziennie, po litr, dwa bez gaszenia.
Muszę się chyba wybrać w końcu na jakieś zawody, aby porównać swoje umiejętności i sprzęt z innymi. Jednocześnie informuję, że w Jeleniej Górze ruszyła budowa toru:
http://picasaweb.google.com/modelemax/2008_03_08BUDOWATORU. W przyszłym roku planujemy już organizować zawody.