Forum serwisu RC AUTO
  * RC AUTO    * e-mail do ADMINA    * FAQ    * Szukaj   * Użytkownicy
* Zaloguj   * Zarejestruj
Teraz jest Cz lip 30, 2026 3:13 pm

Teraz jest Cz lip 30, 2026 3:13 pm




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 
Autor
PostNapisane: N sie 19, 2007 7:38 pm 
Offline

Dołączył(a): So paź 18, 2003 8:56 am
Posty: 1529
Lokalizacja: Lublin________ Auta: dtm + micro
Od Mistrzostw Europy 1/10 ETC mija właśnie dwa tygodnie.
Pora więc, aby podzielić się swoimi wspomnieniami i refleksjami o tych zawodach.
Tadeusz Żelazo

_________________
Too Fast Team
X-ray Team PL


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sie 19, 2007 7:41 pm 
Offline

Dołączył(a): So paź 18, 2003 8:56 am
Posty: 1529
Lokalizacja: Lublin________ Auta: dtm + micro
Dzień „-1” ( wtorek )
Po okresie przygotowań pora wyruszyć w drogę. Przed nami prawie 2000 km do niewielkiej francuskiej miejscowości Montbrison, w której to w 2007 roku odbędą się Mistrzostwa Europy ETC 1/10.
Wyruszamy o godzinie 8. Przed nami droga do Krakowa, aby dostać się do autostrady. I po prawie czterech godzinach już na niej jesteśmy. Od tej chwili pozostaje nam jedynie „połykanie” kolejnych dziesiątek i setek kilometrów. Mamy szczęście. Nie ma żadnych korków ani innych utrudnień w ruchu. Zarówno w Polsce jak i w Niemczech.

_________________
Too Fast Team
X-ray Team PL


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sie 19, 2007 7:42 pm 
Offline

Dołączył(a): So paź 18, 2003 8:56 am
Posty: 1529
Lokalizacja: Lublin________ Auta: dtm + micro
Dzień „0” ( środa )
Dzięki brakowi utrudnień krótko po północy jesteśmy już na terytorium Francji. Informują nas o tym tablice w języku francuskim. Szczególnie jedna ale za to wszechobecna „RAPPEL’
co znaczy ZWOLNIJ.
Po pokonaniu 1920 km jesteśmy na miejscu. Pierwsze wrażenia: tor jakiego jeszcze nie widzieliśmy – równy, szeroki z bardzo dużą ilością zakrętów. Słyszane opinie, że jego plan umieszczony w Internecie nie oddaje jego trudności uzyskują potwierdzenie. Infrastruktura – silnie kojarzy mi się z doświadczeniami z rejonów nad Morzem Śródziemnym.
Po obejrzeniu toru, zaplecza udajemy się do hotelu. To tylko 30 km. Po raz pierwszy i ostatni wybieramy drogę inną niż autostradę.
Kiedy wypoczywamy po trudach podróży otrzymujemy SMS że Łukasz (Kowalczyk), Patryk (Raczyński) i Andrzej (Różycki) też już dotarli do hotelu. Ponieważ są bardzo ciekawi toru, ponownie udajemy się na tor. Rezerwujemy miejsca serwisowe i po powrocie do hotelu udajemy się „w miasto” aby zjeść jakiś obiad. Niedaleko od hotelu jest lokal z napisem Restauracja. Na tablicy wywieszone menu. Zamawiamy 5 porcji steku. I tu zaczynają się problemy z zakładami żywienia w Francji. Co prawda zamówienie zostaje przyjęte, ale wkrótce otrzymujemy propozycję nie do odrzucenia – zamiana steków na kurczaki. Aby zrekompensować nam brak steków – po posiłku dostajemy do degustacji kilka różnych gatunków serów
Nakarmieni udajemy się do swoich pokoi „łapać” formę przed zawodami.

_________________
Too Fast Team
X-ray Team PL


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sie 19, 2007 7:48 pm 
Offline

Dołączył(a): So paź 18, 2003 8:56 am
Posty: 1529
Lokalizacja: Lublin________ Auta: dtm + micro
Dzień „1” (czwartek)
Na ten dzień organizatorzy przewidzieli rejestrację zawodników oraz cztery jazdy treningowe.
Kiedy dojeżdżamy na tor, polska ekipa jest już w pełnym składzie, czyli z Norbertem (Omelańczukiem) i jego piękniejszą połową (Marzeną)
Wcześniej odbywa się odprawa TEAM MENAGER wszystkich ekip. W polskiej ekipie funkcję tę pełnią Łukasz oraz Andrzej .
Stajemy grzecznie w kolejce i za 125 Euro dostajemy oznaczone: dwa kpl opon VTEC 30, jeden pkl VTEC D20 ( na mokrą nawierzchnię ), talon na trzeci kpl opon VTEC, identyfikator dla zawodnika, identyfikator dla mechanika oraz numery ( trzy startowe do umieszczenia na karoserii oraz nr porządkowy zawodnika do umieszczenia na aparaturze i podwoziu modelu ).
Ponieważ na treningach wolno używać „swoich” opon – zakładamy przywiezione z Polski aby oszczędzać te oznaczone.

Ale zanim rozpoczęły się jazdy treningowe Pawła czekała miłą niespodzianka. To że Hudy i Xray jest głównym sponsorem Mistrzostw wiedzieli wszyscy. Ale że po raz pierwszy wszyscy uczestnicy Mistrzostw jeżdżący modelami Xray będą stanowi jedną wielką rodzinę to było olbrzymie zaskoczenie. Wszyscy członkowie Xray rodziny otrzymali piękne koszulki firmowe w nomy wzorze i fantastycznym kolorze. Ale to był dopiero początek. Na każdego czekała też płyta do montażu modelu z jego imieniem i nazwiskiem oraz nazwą teamu który reprezentuje, podstawka pod model Hudego z laserowo wyciętym imieniem i nazwiskiem. Przy takich prezentach nie już co wspominać o „smyczy”, czapeczce czy naklejkach. Tym bardziej nie ma co wspominać o przyrządach do ustawień „downstopa” czy prześwitu.
Do tego samochód z pełnym serwisem dla całego Teamu.
Na każdego z zawodników w rodziny Xray czekało też miejsce serwisowe w chłodniejszej części parku serwisowego. Ale tu akurat Paweł wybrał miejsce w resztą polskiej ekipy.



Zgodnie z harmonogramem na godzinę 11 przewidziano początek pierwszej kolejki jazd treningowych. Tym czasem wiszące od Montbrison ciemne chmury i dające się słyszeć w oddali grzmoty przyniosły deszcz. Pierwszy z polskiej ekipy jazdy treningowe ma Łukasz. W ruch idzie taśma pakowa. Łukasz „sprzedaje” nam swój patent na deszcz, będący wynikiem jego doświadczeń z ubiegłorocznych zawodów w Niemczech.
Model zabezpieczony, ale opony to slicki. Próba treningu kończy się po paru kółkach, które wykonał ma prawie pustym torze. W trzeciej grupie jedzie Paweł. Stosujemy patent Łukasza ale opony też slicki. Trening kończy się po przejechaniu może czterech okrążeń. Jedynym plusem tych doświadczeń to przekonanie się o skuteczności patent Łukasza.
W połowie pierwszej kolejki treningowej deszcz przestaje padać, w pojawiające się słońce będzie towarzyszyć nam już nieprzerwanie do końca Mistrzostw. Ono też sprawia, że końcówka pierwszej serii treningowej obywa się już na całkowicie suchym torze.

Druga, trzecia i czwarta kolejka treningowa przebiega bez zakłóceń. Zawodnicy sprawnie pobierają i zdają do depozytu aparatury, mechanicy sprawnie ustawiają modele na torze a po skończonej jeździe odnoszą modele do kontroli technicznej. Nie ma też najmniejszych kłopotów z obecnością na serwisie. Jedyny problem z serwisem to obuwie serwisanta. W tej sprawie przepisy EFRA są bardzo rygorystyczne. Sam jestem świadkiem napomnienia zawodnika, aby więcej nie udawał się na serwis w sandałach, jeżeli nie chce mieć nieprzyjemności i nie zaliczenia serwisu. Po serwisie pozostaje jedynie odbiór modelu po kontroli technicznej. Jeżeli do modelu jest załączona karteczka – warto zastosować się do uwag na niej zawartych.
Stojąc z boku przyglądam się przebiegowi kontroli technicznej. Jest bardzo skrupulatna, a wysokość spojlera jest sprawdzana w każdym jego miejscu.
Ale pod koniec dnia część zawodników czeka niemiłą niespodzianka ze strony kontroli technicznej. Pojawia się bardzo dużo karteczek informacją że tylny „dyfuzor” jest nieregulaminowy. Zaczyna się główkowanie czym uzupełnić za duże wycięcie.

Trzy jazdy treningowe jakie zaliczyli „nasi” pozwoliły choć trochę poznać tor.

W dobrych nastrojach opuszczamy tor i udajemy się do centrum Montbrison w celu bliższego zapoznania się z kuchnią francuską. Ale nasze wysiłki na tym polu są skazane na niepowodzenie. Albo już nieczynne, albo jeszcze nieczynne, albo jednym daniem w restauracji jest zupa chmielowa.. Cóż musimy radzić sobie w inny sposób. Dobrze że chociaż udaje się trafić jakiś sklep czynny do godziny 20. A w nim ostatnią bagietkę ( była tak sucha że jej sprzedaż była zyskiem nadzwyczajnym sklepu ) oraz ostatni bochenek chleba.

_________________
Too Fast Team
X-ray Team PL


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sie 19, 2007 7:50 pm 
Offline

Dołączył(a): So paź 18, 2003 8:56 am
Posty: 1529
Lokalizacja: Lublin________ Auta: dtm + micro
Dzień „2” (piątek)
Dzisiaj zawody zaczynają się „na poważnie”.
Łukasz i Andrzej przynoszą z odprawy dobre wieści. Odstąpiono od egzekwowania przepisowego wymiaru tylnego „dyfuzora”.

Na początek dwa treningi kontrolowane. One zweryfikują poszczególnych zawodników. Dla Pawła jazdy te zaczynają się bardzo pomyślnie. Może nawet za bardzo pomyślnie. Bo dziś wiemy że ustawienia modelu były optymalne i należało skoncentrować się na technice jazdy na tym torze. Bo chyba brakiem doświadczenia można wytłumaczyć fakt że to w pierwszej jeździe treningu kontrolowanego osiągnął swój najlepszy wynik.
Inni nasi zawodnicy cały czas poznają tor i walczą z modelami a Patryk dodatkowo z elektroniką.
Uzyskiwane wyniki można śledzić na bieżąco na dwóch monitorach umieszczonych w strefie serwisowej a po skończonym biegu zapoznać się na tablicy wyników gdzie są natychmiast wywieszane. Wkrótce też wydruk wyników każdego biegu zostaje umieszczony w przegródkach poszczególnych ekip. Wszystko bardzo sprawnie, natychmiast po zakończonym biegu.

Po kontrolowanych biegach treningowych czas na uroczyste otwarcie Mistrzostw. Każda z ekip z ze swoją flagą w rytm hymnu narodowego wychodzi na tor. Większość ekip narodowych posiada jednolite stroje. Widać że tam działają „organizacje wiodąca” a udział ich reprezentacji w Mistrzostwach to powód do dumy. Ale żadna ekipa nie jest w stanie rywalizować z Polakami jeżeli chodzi o urodę chorążego. Tu jesteśmy bezkonkurencyjni.

Po przerwie na uroczystość otarcia Mistrzostw rozpoczynają się biegi eliminacyjne . Ich zadaniem jest ustalenie składu poszczególnych biegów finałowych. Będą one odbywały się według reguł obowiązujących w EFRA w 200 roku. Czyli z wyników pięciu biegów eliminacyjnych wybiera się dwa najlepsze. I sumuje ilość okrążeń oraz czas w jakim zostały wykonane.
Pierwsza kolejka jazd eliminacyjnych rozpoczyna się o godzinie 15. Panujący upał oraz kurz naniesiony na tor w czasie ceremonii otwarcia powoduje że zawodnicy muszą walczyć głównie o utrzymanie modeli na torze. Opony które wolno używać nie zapewniają żadnej przyczepności.
Cała polska ekipa podejmuje heroiczną walkę o wynik. Ale z góry skazana jest na niepowodzenie. Ale tak postępują nie tylko Polacy. Inni też próbują. Dopiero gdy przychodzi do jazd najlepszych zawodników przekonujemy się co znaczy doświadczenie. Bo Ci najlepsi pobierają aparatury, udają się na podest. I tylko mechanicy zapominają postawić ich modele na torze. Oni nawet nie podejmują próby jazdy w takich warunkach.
Po godzinie 17 początek drugiej kolejki eliminacyjnej.
Dla Pawła kojarzyć będzie się ona z „przepuszczającym” dryfem. Kłopoty techniczne wytrącają go z równowagi. I myśl o dobrym wyniku musi odłożyć do następnych biegów eliminacyjnych.
Końcówkę dnia wypełniają mu prace przy modelu o obserwowanie jazd najlepszych. Tylny dyfer zostaje rozkręcony. I nie wiem co mnie podkusiło aby zaproponować Pawłowi założenie nowego łożyska oporowego i nowych bieżni. Paweł złożył model i na tym zakończyliśmy pierwszy dzień eliminacji.

Jakby rekompensatą niepowodzeń tego dnia jest fakt że udaje nam się przybyć o odpowiedniej porze do restauracji gdzie serwują dania obiadowe. Nawet brak głębszej znajomości przez obsługę języka angielskiego nie jest przeszkodą. Kelner przelicza pozycje w menu po angielsku z tym po francusku i już wie na co mamy ochotę. W trakcie spożywania posiłku do lokalu przybywają kolejni uczestnicy Mistrzostw. I tu też mają nad nami przewagę. Przybywają na piechotę zostawiając auta przed hotelem który jest po drugiej stronie ulicy lub kilka przecznic dalej. Spokojnie spożywając posiłek popijany piwem. A nas czeka jeszcze 30 km do hotelu. Ale to mały „pikuś” Na autostradę, bramka, 130 na liczniku, bramka na której składamy daninę w wysokości 1 Euro, znowu 130 na liczniku, zjazd, rondo, skrzyżowanie i hotel.

_________________
Too Fast Team
X-ray Team PL


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sie 19, 2007 7:52 pm 
Offline

Dołączył(a): So paź 18, 2003 8:56 am
Posty: 1529
Lokalizacja: Lublin________ Auta: dtm + micro
Dzień „3” (sobota)

Do zawodów przystępujemy pełni optymizmu. Z kłopotami technicznymi poradziliśmy sobie wczoraj. Dyfer pracuje bez zastrzeżeń. Ale to tylko kamuflaż. Start do trzeciego biegu eliminacyjnego i widać że dalej coś z nim nie tak. Znowu stracona szansa na zrobienie porządnego wyniku. Od nowa rozbieranie cyfra. I decyzja Pawła. Zakłada z powrotem poprzednie łożysko oporowe i bieżnie. Stosuje tylko smary otrzymane od Norberta.
Przed czwartą jazdą eliminacyjną mnie „puszczają” nerwy. Nie jestem w stanie obserwować biegu. Końcówkę Pawła jazdy śledzę tylko na ekranie monitora z wynikami. I wreszcie rzut oka na wydruk. Czas jednego z kółek to ponad 26 sek przy średniej 18 sek. A czas dojazdowy to niecałe 6 sekund. Coś przeszło obok.

Piąta kolejka nie przynosi praktycznie żadnych zmian. Panujący upał nie sprzyjają poprawie najlepszych rezultatów.

Tak więc trzeba szykować się do startu w finale L. Tego dnia ma odbyć się jeden bieg kontrolowany w formule biegu finałowego. W finale L startuje też Łukasz. Nie wiadomo jak do tego doszło, ale obaj nie zdążyli ustawić swoich modeli na polach startowych. Startują więc z końca stawki. Rywalizacja bardzo zacięta. I nie ma znaczenia że to tylko jazda kontrolowana.

I teraz pozostaje czas aby popatrzeć na jazdę najlepszych. W finale C z dziesiątej pozycji startuje Juho Levanen. I zbiera największe brawa za swoją jazdę. Okazuje się że założył opony deszczowe i daje pokaz dryftingu. Nawet wbicie się modelu w bandę zewnętrzną zostaje nagrodzone solidną porcją oklasków.

Koniec dnia to powrót do hotelu i ponowne zmagania w francuską gastronomią. W restauracji w której udało się nam jakimś cudem raz zjeść kurczaki zamiast steków nie chcą mnie i Pawłowi nic dać do jedzenia. Odsyłają do jakieś innej knajpy. Pozostaje suchy prowiant, przezornie zakupiony w ciągu dnia na jutrzejsze śniadanie.

_________________
Too Fast Team
X-ray Team PL


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sie 19, 2007 7:54 pm 
Offline

Dołączył(a): So paź 18, 2003 8:56 am
Posty: 1529
Lokalizacja: Lublin________ Auta: dtm + micro
Dzień „4” (niedziela)

Na ten dzień zaplanowano po jednym biegu kontrolowanym grup finałowych i po dwie jazdy finałowe wszystkich finałów za wyjątkiem finału „A”, który miał pojechać trzy raz.
Ale poranna odprawa Team Menager przynosi zmianę tego planu. W miejsce biegów kontrolowanych wszystkie finały pojadą po trzy razy.
Łukasz z Andrzejem przekazują nam też jako ciekawostkę że po zakończonym biegu finałowym „A” żaden z modeli nie może być dotknięty przez nikogo. Tylko organizator uprawniony jest do zdjęcia modelu z toru i przekazanie go do kontroli technicznej.

I bieg finału L.
Z trzeciego miejsca startuje Łukasz a z piątego Paweł.Wszystkie modele stają na dlugo przed komunikatem „30 sekund do startu” ma swoich miejscach. Prawidłowość ich ustawienia i ewentualne korekty wprowadza organizator.
I wreszcie odliczanie : 10,9,8,7,6,5,4,3 i oczekiwanie na sygnał dźwiękowy. Pełna koncentracja a mimo to żadnego falstartu we wszystkich finałach.
Start. Pawłowi udaje się po drugim zakręcie uniknąć stłuczek i awansować o dwa miejsca. Widać że dysponuje szybkim modelem, a jego forma psychiczna jest dobra. Powoli zaczyna wjeżdżać się w tor. Rezultatem tego jest wyjście na prowadzenie i pewne zwycięstwo.

II bieg finału L
Tym razem szczęście opuszcza Pawła. Dodatkowo powoduje kolizję z modelem poprzedzającym. W myśl nie pisanej zasady obowiązującej Tam czeka aż poszkodowany wróci do jazdy i rusza za nim. Bez względu na to ile to trwa i Ili zawodników przejedzie obok. Takie są zasady. I wszyscy je przestrzegają. Dodatkowo tor jest obserwowany przez co najmniej jednego sędziego stającego razem z zawodnikami na podeście. On na bieżąco ocenia zachowanie zawodników i wyznacza kary stop & go. Tor jest również obserwowany przez dodatkową osobę, która ma podgląd na ekran wyników. Ona prowadzi trzy pierwsze modele informując dublowanych o konieczności przepuszczenia lepszych. Tak było zarówno w jazdach finałowych jak i w eliminacyjnych

III bieg finału L.
Pełna koncentracja. Bo od wyników tego biegu zależy kto wygra ten finał.
Po starcie pierwsze miejsce utrzymuje Węgier. Ale po trzech zakrętach ( pierwszym nawrocie ) Łukasz jest już trzeci a Paweł czwarty. I tak jest do mementu gdy pięknym manewrem Łukasz przepuszcza Pawła. Teraz pozostaje jedynie dogonić prowadzącego Węgra ( zwycięscę II biegu finałowego ) i czekać na okazję do wyprzedzenia. Bo tyłu pilnuje Łukasz. I wkrótce okazja taka się trafia. Węgier za szeroko wchodzi w zakręt a Paweł wykorzystuje lukę. Ale na następnym okrążeniu sytuacja się odwraca. Paweł za szybko wchodzi w zakręt i go wynosi. A Węgier to wykorzystuje i ponownie wychodzi na prowadzenie. Pawłowi pozostaje czekać i czychać na lukę jaką zrobi Węgier. A ponieważ Paweł jest szybszy okazja taka się trafia dość szybko i od połowy wyścigu pewnie prowadzi. Koniec wyścigu. I niespodziewane gratulacje od ojca węgierskiego zawodnika, który podobnie jak i ja był mechanikiem.

Czas pomiędzy wyścigami finałowymi wypełniało nam oglądanie najlepszych. Biegi były bardzo emocjonujące. A to że parę lat temu było się mistrzem Europy nie dawało automatycznie miejsca w finale A czy B. Bo wspomniany wcześniej Levanen to Mistrz Europy i to nawet dwukrotny a tegoroczne Mistrzostwa zakończył na 27 miejscu.

Nie czekając na ceremonię zakończenia rozpoczęliśmy drogę powrotną do domu. Wszak przed nami tylko 1920 km jazdy, z czego ostatnie 300 km kiedy zmęczenie daje się mocno we znaki to „polskie piekieło drogowe”.
Ale wszystko skończyło się szczęśliwym powrotem do domu. A im bardziej mija zmęczenie tym bardziej żal utraconej szansy na lepszy wynik.

_________________
Too Fast Team
X-ray Team PL


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sie 19, 2007 8:01 pm 
Offline

Dołączył(a): So paź 18, 2003 8:56 am
Posty: 1529
Lokalizacja: Lublin________ Auta: dtm + micro
I kilka uwag ogólnych.
Na początek podziękowania i gratulacje do pozostałych członków polskiej ekipy. Stanowiliśmy zgrany zespól , dla których wynik innego członka zespołu jest nie mniej ważny niż własny.
Dzięki Oskarowi J za życzliwość i pomoc naszej całej ekipie w tym, aby na nasze potrzeby pracowali „Najwięksi” tego kontyngentu. To tacy sami ludzie jak my. Potrzeba było tylko osoby wprowadzającej aby znaleźć się na salonach.
I dzięki p. Niko za nawiązanie i utrzymywanie współpracy z Oskarem. Pozostaje mieć nadzieję że w tym zakresie znajdzie naśladowców.

Sam to widziałem i potrafię docenić.

O wynikach reszty naszej ekipy nie piszę, bo jest on ogólnie znany. Szkoda tylko że u Łukasza widać było brak jazd w tym sezonie. A osiągnięty wynik wcale nie jest adekwatny do jego umiejętności. Stać go na wiele więcej.
Żal że Patrykowi nie udało się szybko rozwiązać problemów technicznych a Norbert zamiast w niedzielę skoncentrować się na jeździe musiał załatwiać sprawy związane ze szkodą spowodowana przez jakiegoś tchórzliwego ‘francuza”.
Żal braku większej ilości startów polskich zawodników w mocno obsadzonych zawodach zagranicznych.
Żal że nikt z polskiej ekipy nie startował w zawodach zapoznawczych w maju.
Żal że w Polsce nie ma tak równego toru o zbliżonej trudności.
Ale to możemy akurat wykorzystać jako nasz atut. Zajęty jest termin w 2008 i 2009 roku na organizację ME. To zróbmy je w 2100 roku. Tory już są., Wiemy że po równym potrafią jeździć. Ale czy potrafią jeździć slalomem pomiędzy dziurami i bulami.

_________________
Too Fast Team
X-ray Team PL


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N sie 19, 2007 8:38 pm 
Offline

Dołączył(a): So paź 18, 2003 8:56 am
Posty: 1529
Lokalizacja: Lublin________ Auta: dtm + micro
I kilka danych statystycznych.

Na liście startowej ME znalazło się 149 zawodników.
Na Mistrzostwa nie dojechało jedynie trzech zawodników i wszyscy to Słowacy.
Sklasyfikowanych zostało 145 zawodników.
Jeden zawodnik został zdyskwalifikowany ( to stąd brak nazwiska zawodnika na 100 miejscu ).

Zawodnicy jeździli modelami:
Xray 42 ( z czego 4 w pierwszej 10 ) ( a 10 w pierwszej 20 )
Corally 24
Schumacher 22
Hot Dobies 22 ( z czego 2 w pierwszej 10 )
Tamiya 14 ( z czego 4 w pierwszej 10 )
Associated 8
Yokomo 7
Serpent 1
Losi 0

Pierwsze trzy miejsca zajęli zawodnicy Niemiec jeżdżący modelami ( odpowiednio )
1. Hot Dobies
2. Xray
3. Tamiya
W pierwszej dziesiątce znaleźli się jeszcze reprezentacji;
Holandii
Austrii
Finlandii
Szwecji
Wielkiej Brytanii
Francji x 2

W drugiej dziesiątce znaleźli się najlepsi reprezentanci Słowacji i Danii.
W czwartej dziesiątce – Włoch
W piątej dziesiątce – Szwajcar

Najlepsze miejsca pozostałych nacji:
Czech – 57
Belg – 67
Rosjanin – 68
Węgier – 105
Portugalczyk – 109
Grek – 110
Polak – 111
Estończyk – 122
Chorwat – 125
Luksemburg – 137

O tym że „ściany pomagają gospodarzom” niech świadczy fakt że najgorszy Francuz był 94.

Miejsca od 43 do 107 zajęli zawodnicy z jednakową liczbą okrążeń. Decydował czas dojazdu.

I ciekawostka.
Na Mistrzostwach miał debiut prototyp nowego modelu Xray T2 008.
Prototyp ten był testowany na kopii toru z Montbrison na torze testowym w fabryce Xray w Trencinie. Jury Hudy wykonał tym modelem ponad 4600 okrążeń. U nas jednemu zawodnikowi zajęłoby to pewnie kilka lat.

_________________
Too Fast Team
X-ray Team PL


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz wrz 13, 2007 1:13 pm 
Offline

Dołączył(a): So paź 18, 2003 8:56 am
Posty: 1529
Lokalizacja: Lublin________ Auta: dtm + micro
Suplement A.
Pisałem o bardzo dobrej postawie gospodarzy czyli francuskich zawodników. Może poniższe zdjęcie będzie choć częściowym wytłumaczeniem tych dobrych pozycji.
http://www.rcinfos.com/2007/2007_06_11/1200/touring_rc_rumilly_28.jpg

_________________
Too Fast Team
X-ray Team PL


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 

Teraz jest Cz lip 30, 2026 3:13 pm


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL