Po krótkiej przerwie witam wszystkich ponownie!
Nowy filmik już gotowy

W roli głównej
Sprint 2 w wersji Stage D
Zanim cokolwiek napiszę o samym modelu, chciałbym skorzystać z okazji i podziękować na forum Dariuszowi Flisiakowi za wypożyczenie modelu do testu.
W zamian za miły gest i zaufanie przekazuje poniższy filmik ( w pełnej rozdzielczości prześlę go pocztą na płycie DVD )
Zapraszam do obejrzenia!
Link do filmu:
http://www.youtube.com/watch?v=s1Yc_ne0hh8
Podczas kręcenia materiału, miałem okazję testować model w sumie przez kilka długich godzin. Może to dość szumnie nazwane "testować" ale umówmy się dla uproszczenia, że tak to będę nazywał
Biorąc pod uwagę moje niewielkie doświadczenie w elektrykach w dodatku on-road a do tego jeszcze w wersji Drift opis ten z pewnością nie wniesie nic nowego dla doświadczonych drifterów.
Mimo to chciałbym napisać kilka słów o pewnym urządzeniu o nazwie D-box, ponieważ myślę, że wzbudza ono dość duże zainteresowanie wśród drifterów a przede wszystkim wśród tych, którzy planują zainteresować się driftem.
Dla tych co jeszcze nie doczytali na forum powiem w skrócie, że jest to żyroskop który koryguje błędy kierowcy, tak aby model uzyskiwał w zakręcie długi i płynny boczny poślizg.
D-boxa wpina się między serwo skrętu a odbiornik.
Pomijając opis szczegółowy całej zabawy, uważam że modelem w skali 1:10 bardzo łatwo jest driftować bez D-boxa. Jeśli ktoś planuje zakup modelu w skali 1:10 i chce trochę zaoszczędzić to śmiało może nie zaprzątać sobie głowy D-boxem ( inaczej sytuacja wygląda w skali 1:18, w moim MICRO D-box sprawdza się bardzo dobrze i bez niego jazda byłaby trochę nerwowa )
Duży model jest dużo łatwiej kontrolować w poślizgu, jego reakcja po skręcaniu kół jest dużo wolniejsza niż w modelach skali 1:18 gdzie mały nieprawidłowy skręt kołami od razu powoduje obrót modelu lub wypadnięcie z toru jazdy.
Sprintem z D-boxem jeździłem dość mało, ponieważ zdecydowanie lepiej jeździło się bez „wspomagacza”.
Jedna rzecz jaką zauważyłem podczas krótkich jazd próbnych z D-boxem jest to że musiał on być ustawiony na maksymalnie 25%.
Ustawienie powyżej tej wartości powodowało samoczynne skręcanie modelu przy wolnej jeździe na wprost.
Nie wiem co było tego powodem właśnie takiego działania D-boxa, ale wyglądało to tak jak był bardzo czuły, zbyt czuły i w efekcie jazda z D-boxem była uciążliwa.
Myślę, że należy tu powiedzieć jedną rzecz, nie chciałbym się wyrazić całkowicie na "nie", nie skreślam całkowicie zasadności stosowania D-boxa w modelu w skali 1:10. Jak już pisałem jeździłem modelem kilka godzin, ale mimo wszystko jest to stosunkowo niewiele. Być może wyregulowanie D-boxa wymaga większej ilości czasu i po przejechaniu kolejnych kilku godzin byłbym bardziej do niego przekonany. Ale skoro driftowanie Sprintem 2 bez D-boxa jest równie łatwe i przyjemne to myślę, że skończę już kwestię "wspomagacza"
Ogólnie driftowanie Sprintem 2 jest dużą frajdą, przynajmniej mnie się podobało.
Co do D-Boxa można ująć to tak:
do MICRO RS4 - bardzo polecam
do Sprinta 2 Stage D - uważam, że nie jest konieczny
Jeśli ktoś miałby jeszcze jakieś pytania to piszcie.
Mam nadzieje że filmik i moje kilka uwag komuś się przydadzą.
Pozdrawiam
_________________
RCMODELTECHNIK.PLSavage X 4.6 SS, Wheely King Crawler - Custom, MICRO RS4 Drift, Sprint 2 Flux, TREX 450 V2 SE
GG: 8000509
GSM: 609 484 396
rg@gorgol.pl