Wezmę pod uwagę twoją propozycję z hopkami i trasą.
Odcinek „specjalny morski „ też przetestowałem – niechcący.
Aby wyjąć model z wody musiałem znużyć się prawie po jądra.
Wyobraź sobie moje zdziwienie jak po wyjęciu z pod wody model nadal pracował. Zgasł dopiero jak wyszedłem na plażę.

Oczywiście nie ma cudów filtr powietrza zalał się wodą i zassał do gaźnika.
Po teście podwodnym poczułem się jak mucha z filmu „Mucha nie siada”

Byłem tak zły ze model rzuciłem pod stół i czkał tam 2 dni aż nabiorę ochoty.
Moje zdziwienie osiągnęło szczyt jak po 2 dniach oglądając model stwierdziłem ze nie widać żadnych pęknięć bloku. A już w ogóle szczęka mi opadła jak po inspekcji silnika i jego wyczyszczeniu odpalił od pierwszego razu i pracuje bez zarzutu.
Więc nie taki diabeł straszny.
Niemniej po tym doświadczeniu wiem, że tor nie będzie blisko plaży i staram się, aby był ogrodzony w celu uniknąć przypadkowego wodowania.
Co do uwag dotyczących piasku jest on dość specyficzny i zdecydowanie inny od tego, co znacie ze żwirowni czy torów off-road. Piasek w ogóle się nie brudzi modelu. Jeśli auto jest suche (pozbawione nadiru smaru i olejów na zewnątrz) w ogóle nic do niego się nie klei. Po 60 minutach jazdy na plaży auto wygląda jak wyjęte z pudełka nawet jeśli wcześniej było brudne.
Co do rycia to tylko złudzenie ewntualnie może dotyczyć bagusów.
Na filmie widać sceny z suchej i mokrej plaży i nie ma problemu rycia. Poza tym specyfika podłoża powoduje ze bardzo łatwo wyrównać tor. Aby go utwardzić będę chciał wykorzystać pompę wodną taką jak na Malinkę przywiózł Wojtek Brudnik. Tor i pewnie zawodnicy będą moczeni, co jakiś czas.

Tym razem nie po to, aby się nie kurzyło, ale po to, aby go utwardzić, szczególnie na zakrętach.
Zaufaj mi, że zabawa będzie przednia i bardzo oryginalna nie wspomnę o wieczornej imprezie na plaży.
W końcu to off-road, HPI Challenge i mamy wakacje.
_________________
HPI Polska - Dariusz Flisiak
Zapraszamy na cykl imprez, wyścigów
HPI Challenge i HPI Street Racing