Forum serwisu RC AUTO
  * RC AUTO    * e-mail do ADMINA    * FAQ    * Szukaj   * Użytkownicy
* Zaloguj   * Zarejestruj
Teraz jest Pn maja 25, 2026 4:45 am

Teraz jest Pn maja 25, 2026 4:45 am




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 48 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor
PostNapisane: Pn cze 26, 2006 11:05 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lis 30, 2004 11:56 pm
Posty: 447
Lokalizacja: bielawa
Zawody nie wielu zaliczy do udanych, bardzo dużo kolizji i połamanych modeli. Zawody nie do końca dobrze zorganizowane, opóźnienia w niedzielę, a potem eliminacje jedna za drugą ( brak czasu na obsługę modelu). Tor gdyby był wcześniej ustawiony i deski przytwierdzone do podłoża to było by lepiej. Tor pod koniec zawodów dopiero się wyjeździł. Zawodnicy odpuszczali eliminacje po to tylko, żeby nie połamać modeli, by mogli w finale pojechać. Mała ilość zawodników pozwoliła na to żeby pojechać tylko kółko i być w finale. Tor na parkingu budowany w ostatniej chwili, deski nie przytwierdzone, po wywróceniu cięły kątownikami modele na pół. Przy próbie wyprzedzania modeli i wyjechaniu szerzej na prostej model był nie do opanowania i kończył na krawężniku. Pyzatym ostre słońce pod koniec zawodów powodowało złą atmosferę i nie potrzebne nerwy. Myślę, że zanim pojadę na zwody kilka set kilometrów będę chciał zobaczyć tor zbudowany na zdjęciu i wiedzieć czy warto jechać. Następnym razem może będzie lepiej.
PS.
Przepraszam, że zgasiłem przez pomyłkę model Marcina.

_________________
Spalinówki oraz Micro
RC Jelcz
zaprzyjaźniony z GCKiS Kobierzyce
GG 8022719


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt cze 27, 2006 9:16 am 
Offline

Dołączył(a): Wt wrz 30, 2003 7:25 pm
Posty: 810
Lokalizacja: Jelcz-Laskowice
Ja wiem jedno - jakie zawody w Warszawie by nie były, wiecej na nie nie przyjade. Poza tym warto by było, gdyby organizator wiedział, że za pomoc w budowie toru, a raczej nie pomoc a rozłożenie toru bez pomocy orgnizatora obowiązuje magiczne słowo - dziękuję. Ponad to na torze zrobionym z parkingu przeszkadzały białe linie wyzaczające miejsca parkingowe. Zdenerwowało mnie jeszcze dopuszczenie do zawodów modelu, który nie przejechał ani jednej eliminacji. Nie chodzi już o to ze to właśnie przez ten model skończyłem finał w piątej minucie. Chodziły plotki, ze jeżeli zawodnicy się zgodzą, to model ten będzie można dopuścić, a tu nikt nikogo nie pytał i model tak poprostu wystartowal z ostatniej pozycji w finale. Jakbym wiedział że można wykręcić taki wałek to sam nie jechałbym żadnej eliminacji - zaoszczedziłbym paliwo i oponki, nie wspomnę o częściach, które po spotkaniau z krawężnikiem nie chciały być przyjęte nawet przez kosz. Zabawnym także jest to, ze organizator, plując na wszystkie inne zawody organizowane w kraju, a najbardziej na zawody w Jelczu, nie chciał przyjać do wiadomości, ze zawody w Jelczu w porównaniu do tych w Warszawie były najnormalniej Mistrzostwami Świata biorąc pod uwagę nie tylko przygotowanie toru ale i przyczepność. Pomijam fakt, iż organizatorowi nie można były nic wyrzucić na temat zawodów, gdyz najnormalniej nie przyjmowal tego do wiadomości tłumacząc, że przyczepność zrobi sie w swoim czasie. Szok. Nastepnym razem, gdy ktoś będzie chciał zorganizować zawody - dopóki nie zobacze toru i informatora przynajmnie dwa tygodnie wcześniej, to trudno, ale nie wybiore sie na taką imprezę. Był co prawda jeden pozytywny akcent na zawodach - Ania miała bardzo fajna bluzeczkę Serpenta, jednak to za mało jak dla mnie.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt cze 27, 2006 12:04 pm 
Offline

Dołączył(a): Wt sty 11, 2005 12:25 pm
Posty: 60
Zadziwiające, jaki jad wypływa z Waszych wypowiedzi. Czasem śledzę forum i nie widziałam jeszcze tak zjadliwych uwag i tak złej opinii o zawodach...
Gdybym nie wiedziała, jak przebiega zorganizowanie zawodów, ile wysiłku, nerwów, zaangażowania i - nie ukrywajmy – pieniędzy to kosztuje nie śmiałabym się wypowiadać.
Ja jednak temat ten znam od kuchni.
Nierealne jest, żeby wszystko było idealnie. Żeby nie wiem jak się starać, zawsaze jakieś niedociągnięcia będą i będą ludzie, którym coś tam się nie podoba. Mam wrażenie, że w tym przypadku więcej jest w wypowiedziach złośliwości niż faktycznej oceny. Chłopaki, odgrywacie się za to, jak zawodnicy oceniają tor w Jelczu?? To nie fair. Owszem, tor w Warszawie nie był idealny i można było do kilku rzeczy się przyczepić. Przyznaję. Ale z opinii innych zawodników (doświadczonych, tych, którzy na niejednym torze –nie tylko w kraju – byli) wynika, że nie było tak najgorzej. A ton waszych wypowiedzi świadczy, że jeździliście niemal po wiejskiej drodze naszpikowanej złośliwie pułapkami…
Na takim placu niemozliwe jest przymocowanie desek do podłoża. Zdajecie sobie sprawę, ze teren jest prywatny i w asfalt nie można wbić choćby pinezki??
Linie na asfalcie…własnie – NA ASFALCIE. Graniczy z cudem znalezienie teraz placu, którego nawierzchnia jest asfaltowa, a nie ułożona z kostki. A te linie nie były aż taka przeszkodą. Lepsze chyba linie, niż sfałdowana i popękana nawierzchnia?
Rozwalone części…A jest jakiś tor, z którego wyjechaliście bez strat? Tor był wymagający…wymagał umiejętności i rozwagi. Ci, którzy to wiedzieli nie narzekali na straty w częściach. Powinniście wiedzieć po tylu latach jeżdżenia, że wyścig to nie „palnik i aby zmieścić się w tor”, za wszelką cenę. Zarówno bardzo doświadczeni zawodnicy, jak i ci, którzy nie mają tego doświadczenia tyle szczęśliwie dojeżdżali do mety i wyjechali z zawodów z trofeami. Myślę, że inaczej komentarz by wyglądałz waszej strony, gdybyście te trofea wy zabrali do domu…
Na pogodę niestety wpływu nie mamy…Organizator nic nie mógł poradzić na palące słońce.

I podziękowanie...było! Gdybyście zostali do zakończenia zawodów to pewnie te podziękowania byście usłyszeli...

Dawid, piszesz, że zawody w Jelczu w porównaniu z Warszawą były Mistrzostwami Swiata. Nie przesadzasz?? Wiem, że wielu zawodników na pewno nie zgodzi się z tą opinią. Znasz pewnie hasło po ostatnich zawodach w Jelczu, że jeśli tor nie zostanie poprawiony, to więcej na niego nie przyjadą? Nie bądź złośliwy. Do 90% torów w Polsce można mieć zastrzeżenia. Tak naprawdę to nie mamy w kraju toru z prawdziwego zdarzenia i dopóki on nie powstanie z każdych zawodów będą wyjeżdzać zawodnicy burcząc pod nosem, że „więcej nie przyjadą”.
I będą tylko dwie sytuacje: albo przyjadą, bo nie będą mieli wyjścia (bo gdzie jechać, jak nie ma nic lepszego?). Albo wszystko się w ch…ę rozleci. Bo nikomu nic nie będzie pasowało.

Wiesz, jak już powstanie w Warszawie tor z prawdziwego zdarzenia (a powstanie, to tylko kwestia czasu), to ciekawa jestem, czy dotrzymasz deklaracji złożonej w poście i do Warszawy więcej nie przyjedziesz...
Słyszałam złośliwe docinki, że te deski to po to, żeby na częściach zarobić. Bzdura, która doprowadza mnie do furii…Odechciewa się człowiekowi zaangażowania i robienia czegogkolwiek w kierunku polepszenia sytuacji, jaka panuje w modelarstwie samochodowym. Zarobić?? Wiesz, ile kosztuje zorganizowanie takich zawodów?? Bilans zysków i strat jest dla mnie porażający…
Jak byłam na początku zaciekawiona i zaangażowana, tak zaczyna mnie to wszystko irytować. Bo odechciewa się cokolwiek robić, gdy ciągle słyszy się narzekania, a w koło same złośliwości…
Marzą mi się zawody takie, na jakich mam przyjemność bywać za granicą. Ale nie wiem, czy starczy mi wytrwałości i wiary, by tego doczekać…
Pozdrawiam
ANIA


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt cze 27, 2006 12:39 pm 
Offline

Dołączył(a): Wt wrz 30, 2003 7:25 pm
Posty: 810
Lokalizacja: Jelcz-Laskowice
Droga Aniu wypowiadająca się w imieniu Norberta.
Zacznę moze od deklaracji, wedle której nie zjawię sie wiecej na zawodach w Warszawie. Fakt, niepotrzebne zdanie napisane pod wplywem emocji. Nie mniej napisane, gdyż Norbert w rozmowie telefonicznej pytał mnie niejednokrotnie: "Dawid, a co sądzisz o Rudzie?". Co ja sądze? Nie powinienem w tym temacie wypowiadać sie o zawodach nie majacych nic wspólnego w Warszawą, ale do Rudy zdecydowanie chetniej pojadę. Dlaczego? Bo wiem po czym jeżdżę, bo pomimo nierówności występuje tam czynnik zwany przyczepnością, bo pojadę tam, gdyż wiem ze organizator dokłada wszelkich starań, by linie były pomalowane, trawa skoszona, a piwo zimne w lodówce czekało na zakup podobnie jak kiełbasa z grilla czy karczek. Wiem droga Aniu jak cięzko jest zorganizować zawody i ilu starań trzeba dołożyć, bo zawody się odbyły. Nie mniej nie moge i nie chce pisać, ze zawody w Warszawie byly udane, by wogóle się odbyły. Jeżeli pamiętasz, to przypomnij sobie jak Norbert komentował zawody w Jelczu. Z tego co pamietam to było tak: "Po co mi wogóle dobry silnik, dobrze ustawione sprzęgło i pieczołowicie przygotowany model, skoro tu się nie da jeździć! Nawet bagus z asfaltowymi kołami tu zamiast jeździć kręci bączki!" Nie było tak? Zaufaj - nie ma w tym nic zgryźliwego, ale są to fakty, które ja staram sie jak najwierniej przytoczyć.

Piszesz, ze Norbert zrobił te zawody po to, by na nich zarobić. Ta zgryźliwa uwaga nie wyszła ode mnie, ale jeszcze nie urwałem tylu części w moim nowym modelu, jak w Warszawie. Pomine nawet fakt, iż napisałaś, ze plac był wynajęty i nie można było w asfalt nic wbić. Rodzi sie moje pytanie - czy nie minęliście sie z powołaniem organizując zawody? Przecież na te zawody nikt oprócz Warszawiaków nie miał mniej niż 300 kilometrów. Skoro ja jadę na zawody, które organizuje dealer, to pomimo tego ze jadę w ciemno, nie wiedzac jaki będzie tor i po czym będę jeździł ciągle mam nadzieję ze dealer jest człowiekiem poważnym i zrobi taką imprezę, ze wszystkim pospadają czapki z głów. Nie mam racji?

I tak pewnie wyjdzie na wasze, a skomentujecie to krótko - ten który nic nie osiągnał i nie wygrał zawsze ma najwiecej uwag i niepotrzebnie dyskutuje.

Pozdrawiam cała Warszawę.


Ostatnio edytowano Wt cze 27, 2006 1:11 pm przez Dawid Głowacki, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Warszawa
PostNapisane: Wt cze 27, 2006 12:46 pm 
Offline

Dołączył(a): Wt sty 11, 2005 12:25 pm
Posty: 60
Witam,

Doskonale Was rozumiem Grzegorz i Dawid, tak jest już Polak skonstruowany, wszystko co najlepsze to jego, a jak nie osiąga sukcesu…
Cytuj:
Zawody nie wielu zaliczy do udanych, bardzo dużo kolizji i połamanych modeli

Bez komentarza… na których to zawodach Grzegorz nie uszkodziłeś modelu? – nie przypominam sobie, by były takie...
Cytuj:
[eliminacje jedna za drugą ( brak czasu na obsługę modelu)
– rozumiem, jesteś przyzwyczajony do innych standardów, ale zapewne my też kiedyś dogonimy Europę i eliminacje będą się odbywały jedna za druga, bez żadnych przerw.

Cytuj:
Tor na parkingu budowany w ostatniej chwili;
dobrze wiesz, że w Warszawie nie ma stałego toru, tak, że miejsce do wyścigu przygotowuje się tuż przed startem. Tak jeżdzi cała Ameryka – tor mieści się w jednej małej przyczepie.
Cytuj:
deski nie przytwierdzone, po wywróceniu cięły kątownikami modele na pół
- a co by było gdyby deski były na stałe zamocowane do asfaltu? Myślę, że Twój finałowy start zakończyłby się już po 5 minutach, a nie po 13.

Cytuj:
Przy próbie wyprzedzania modeli i wyjechaniu szerzej na prostej model był nie do opanowania i kończył na krawężniku
– jeżeli 5 metrów szerokości toru to za mało, wybacz nikt dla Ciebie nie będzie konstruował specjalnych torów. Jakoś krawężniki betonowe na torze w Brnie Ci nie przeszkadzały mimo, że nie ukończyłeś żadnego finału.

Cytuj:
Pyzatym ostre słońce pod koniec zawodów powodowało złą atmosferę i nie potrzebne nerwy
- … i wiatr wiał w oczy i lewy but obcierał nogę.

Pozdrawiam


Ostatnio edytowano Wt cze 27, 2006 1:32 pm przez Norbert Rękawek, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł: Re: Warszawa
PostNapisane: Wt cze 27, 2006 12:49 pm 
Offline

Dołączył(a): Wt wrz 30, 2003 7:25 pm
Posty: 810
Lokalizacja: Jelcz-Laskowice
Norbert Rękawek, organizator napisał(a):
Doskonale Was rozumiem Grzegorz i Dawid, tak jest już Polak skonstruowany, wszystko co najlepsze to jego, a jak nie osiąga sukcesu…


W moim ostatnim poście źle napisałem, otóż nie wyjdzie, ale wyszło na wasze.

Pozdrawiam!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt cze 27, 2006 1:20 pm 
Offline

Dołączył(a): Wt sty 11, 2005 12:25 pm
Posty: 60
Dawid,
pierwsza zasadnicza sprawa. NIE PISZĘ W IMIENIU NORBERTA TYLKO SWOIM WŁASNYM. Nie mam statusu zawodnika i nie mam innej możliwości wyrażenia swojego zdania, jak pod zalogowanym Norbertem, Ale wszystkie słowa i opinie są tylko i wyłącznie moje i jego w to nie mieszaj.

Była propozycja Rudy, ale ja własnie się postawiłam i powiedziałam Ruda - nie. Dlaczego - to juz inna sprawa. Więc ten temat zamkniety,
Jesli chodzi o starania. Czy uważasz, że MY nie dołożyliśmy starań? Tam, gdzie tory sa od lat (bo nowych niestety nie przybywa) oprócz skoszenia trawy wokół toru i pozamiatania dużo robić nie trzeba. W Warszawie stałego toru nie ma (jeszcze). Wchodzisz na plac (na którego szukaniu spędziłeś wiele godzin), na którym parkują zwykle samochody, stoją jakieś betony i namalowane są linie. I zaczynasz wszystko od zera! Plan toru, zakup desek i wszystkiego innego potrzebnego do wytyczenia go, przenoszenie betonów, pozbywanie się syfu, który nigdy nie był sprzątanany...I nie tylko Norbert dokładał starań i stawał na głowie, by miało to wszystko ręce i nogi. Cała ekipa z Warszawy włączyła się w to wszystko i za to też im (Marcin, Norbert, Paweł, Kuba) publicznie wielkie dzięki!. Nawet chłopaki z Jelcza nam pomogli... Każdemu z nas zależło, by było jak najlepiej (nawet ja do 12 w nocy malowałam deski, choć mogłam malować sobie paznokcie). Powiedziałeś, że wyglądam jak przez okno...to teraz wiesz, dlaczego...
Narzekasz na odległość. A ja sobie myślę, że może choć raz zadowoleni byli zawodnicy z Pomorza, bo pierwszy raz nie musieli jechać więcej niż 500km, żeby sobie pojeździć, a i my na każde zawody nie mamy mniej, niż 350km. Ale jeździmy i na odległości nie narzekamy. Jak się nie ma co sie lubi, to się lubi, co sie ma.
Mam szczerą nadzieje, że wkrótce powstanie taki tor w Warszawie, że faktycznie - wszystkim czapki z głów pospadaja. I dystrybutor (a nie dealer jak piszesz) w końcu będzie miał satysfakcję, że zrobił coś wielkiego. Bo każde dotychczasowe starania i wysiłki są tylko krytykowane.
Co do ostatniego zdania. Przyznaj...Czy gdybyś zajął miejsce na podium napisałbyś takiego posta? Nie sądzę. To działa też w drugą stronę. Ten który nie wygrał zawsze będzie czuł sie pokrzywdzony i będzie widział tylko to, co jego zdaniem tą wygraną mu uniemożliwiło. Prawda jest po środku...

Dziękujemy za pozdrowienia
ANIA


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt cze 27, 2006 1:28 pm 
Offline

Dołączył(a): Wt wrz 30, 2003 7:25 pm
Posty: 810
Lokalizacja: Jelcz-Laskowice
Prawda jest taka ze gdybym chciał wejsć do finału nie jezdząc eliminacji to napewno sędzia by sie nie zgodził. Pretensji do nikogo nie mam, a skoro rozbijam wózek w 5 minucie bo gość, który jedzie modelem mija sie z powołaniem, stoi na zakrecie który jest wejściem na prostą i tłumaczy, ze zarzucilo mu model, gdzie większosć ludzi (w tym ja) jedzie juz na drugim biegu, to wybacz.

Powtarzam kolejny raz - nie wnioskuję, ze nie dołożyliście wszelkich starań, by zawody się odbyły. Piszę jedynie ze wiem co to organizacja imprezy i wiem ile wysilku ona kosztuje. Tyle ode mnie.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt cze 27, 2006 1:43 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lis 30, 2004 11:56 pm
Posty: 447
Lokalizacja: bielawa
Ja jedynie przytoczyłem fakty. Startowałem w ubiegłym roku w Trencinie i dojechałem drugi i to nie jest kwestia umiejętności tylko przyczepności.( nie ukrywajmy plac miał kilka różnych rodzaji asfaltu). Może nie uwierzysz ale skasowałem tylko wydech w finale i dwie zębatki w eliminacjach(jedna od kamienia, druga ze złego ustawienia, no i znów korbowód w silniku „Mega”, ale nic z plastików). Nie dojechałem dlatego, że miałem kiepski start potem kolizję z innym modelem, który próbowałem wyprzedzić, później już za bardzo chciałem nadrobić - no trudno. Co do zarobku na częściach, to ja miałem swoje części, a to zawodnicy waszej firmy żartobliwie mówili o zarobku. Sam organizowałem zawody kilka razy i wiem jakie to koszty, praca i wyrzeczenia, dlatego starałem się tak to zorganizować żeby ludzie byli zadowoleni. To, że zawody były zorganizowane na parkingu nie przeszkadzało by gdyby to było o jeden dzień wcześniej. Co do treningu można było pojeździć ale bez pomiarów czasów trening daje niewiele. To, że AMB RC nie sprawdza się na podwieszonej antenie było juz wiadomo po N. Sączu, niepotrzebna praca. Wiem, że się napracowaliście, ale zawodnicy z Warszawy nie przyjechali od wczesnego rana w sobotę żeby pomóc. Co do pogody i gorąca to chodziło mi o przykry incydent z mojej strony w finale IC8. Uszkodzenia modeli nie tylko były z winy nas samych, ale kolizje spowodowane przez innych zawodników ( tu wydaje mi się, że jeden sędzia techniczny powinien obserwować cały wyścig i pilnować kto zawinił, wtedy (stop@go).
Owszem zawody można zrobić na placu (jak w Ameryce) ale tam nie widziałem takich wysokich desek z kątownikami które wystają (inaczej jest obetrzeć się o beton niż rozerwać na stalowym wystającym kątowniku), może wystarczyło położyć "grzybki" i metalowe znane juz kątowniki z hali. Co z tego że prosta była na 5m, jak jeden metr to kurz, a drygi metr prawie stracony przez cień jaki dawały deski i zasłaniały model. W kłodzku też są deski ale one odgradzają tylko ewentualne miejsca skrótu toru, a nie prostą(poza tym są niższe). Myślę że te błędy wyszły by wcześniej gdyby tor był już w piątek i ktoś z Warszawy pojeździłby na nim. Może za dużo na raz, Defena i Ata, bagusy i spaliny płaskie. Jak podjęliście wyzwanie organizacji to może łatwiej było skorzystać z jakiegoś stałego toru i nie napracować się tyle lecz tylko dalej pojechać (np. do Rudy Śl.) jeśli się okazało, że najbardziej zainteresowani zawodnicy z Warszawy nie pomogli w powstaniu toru na czas. Nie chciałem nikogo urazić, ani dopiec w pierwszym poście tylko podać fakty. Może szersza wypowiedź pozwoli dostrzec mój punkt widzenia. Pozdrawiam.

_________________
Spalinówki oraz Micro
RC Jelcz
zaprzyjaźniony z GCKiS Kobierzyce
GG 8022719


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt cze 27, 2006 3:36 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt sty 07, 2005 3:46 pm
Posty: 84
Lokalizacja: Wawa
Dawid Głowacki napisał(a):
Pretensji do nikogo nie mam, a skoro rozbijam wózek w 5 minucie bo gość, który jedzie modelem mija sie z powołaniem, stoi na zakrecie który jest wejściem na prostą i tłumaczy, ze zarzucilo mu model, gdzie większosć ludzi (w tym ja) jedzie juz na drugim biegu, to wybacz.

.


jakoś kilku nastepnych potrafiło Was ominąć ( dwa modele !!!) tylko tobie biedaku jakos nie wyszło, moze trzeba było zredukowac do jedynki !!!
jak nie potrafisz to sobie odpuść bo może mijasz sie z powołaniem.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt cze 27, 2006 4:35 pm 
Offline

Dołączył(a): Wt wrz 30, 2003 7:25 pm
Posty: 810
Lokalizacja: Jelcz-Laskowice
Może by tak brat osobiście zajął stanowisko w dyskusji? Z resztą z takimi sprawami to lepiej pisz na priv, bo nikogo oprócz nas dwóch tego nie dotyczy. Może trzech - Twojego brata i adwokata w Twojej osobie.

Edit: moze zarzucisz mi ze to ja jestem winny temu dzbanowi i że to przeze mnie doszedł on do skutku? Poza tym którzy inni potrafili go ominąć? Tłoku na torze raczej nie było, skoro w finale jechało ... 6 modeli. Godne podziwu to, co piszesz.

Edit 2: Nie nazywaj mnie biedakiem bo to nie ja urwalem połowe modelu na krawężniku.

Z drugiej strony teraz to można sobie pogdybać. Zawody sie skończyły i tego typu puste pożałowania powinny również zniknąć.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt cze 27, 2006 5:33 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt sty 07, 2005 3:46 pm
Posty: 84
Lokalizacja: Wawa
Dawid Głowacki napisał(a):

Edit: moze zarzucisz mi ze to ja jestem winny temu dzbanowi i że to przeze mnie doszedł on do skutku? Poza tym którzy inni potrafili go ominąć? Tłoku na torze raczej nie było, skoro w finale jechało ... 6 modeli. Godne podziwu to, co piszesz.


Ja nie napisałem że to Ty doprowadziłes do tego zderzenia, powiem wiecej Paweł specjalnie postawił model bokiem w zakrecie żebyś to Ty specjalnie w niego uderzył - rusz głową zanim coś napiszesz a już napewno zanim zaczniesz kogoś obrażać.

Dawid Głowacki napisał(a):

Edit 2: Nie nazywaj mnie biedakiem bo to nie ja urwalem połowe modelu na krawężniku. .


No widzisz a jakoś nie wypłakuje sie że "dogonił mnie kraweżnik" a moje straty przewyższyły straty wszyskich startujacych zawodników, bo tak czasami bywa, taki jest ten sport niestety.

Dawid Głowacki napisał(a):

Z drugiej strony teraz to można sobie pogdybać. Zawody sie skończyły i tego typu puste pożałowania powinny również zniknąć.


Nie ja je zaczołem.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt cze 27, 2006 11:01 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So maja 15, 2004 11:29 pm
Posty: 524
Lokalizacja: Warszawa
Zostałem wywołany do tablicy .

Dawid
Po pierwsze nie obrażaj mnie .

Po drugie po co mam zajmowac głos w tej dyskusji , żeby zniżyc sie do poziomu:" Nie wyszło to najlepiej ponarzekać "

Po trzecie jak bys znał przepisy to bys wiedział że sedzia nie ma prawa nie dopuscic zawodnika do zawodów który sie zgłosił w terminie .
I nawet jak nie pojechał w eliminacjach to ma prawo wystartowac w finałach (nie moja wina że w tej klasie jeżdzi 6 modeli i był tylko finał bez półfinałow,ćwiercfinałow itd...)

Po czwarte tor był jednakowy dla wszystkich i Ci którzy znalezli sie na podium nie narzekaja

Po piąte mam wrazenie ze najlepiej po torze powinien jezdzic jeden model wtedy nie bedzie trzeba nikogo wyprzedzać i nikogo nie zarzuci jak bedziesz zapinał dwójke

A co do przyczepnosci to chyba bylismy na dwóch róznych imprezach jezeli Omel miał problem aby wykrecic bączka po finale to chyba trzeba bedzie asfalt smarowac klejem aby wszystkim dogodzic .

Pozdrawiam

_________________
Brat


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr cze 28, 2006 1:02 am 
Offline

Dołączył(a): So gru 20, 2003 1:07 pm
Posty: 1121
Lokalizacja: Warszawa
Grzegorz Nóżka napisał(a):
Co do treningu można było pojeździć ale bez pomiarów czasów trening daje niewiele. To, że AMB RC nie sprawdza się na podwieszonej antenie było juz wiadomo po N. Sączu, niepotrzebna praca. Wiem, że się napracowaliście, ale zawodnicy z Warszawy nie przyjechali od wczesnego rana w sobotę żeby pomóc.


AMB20 LOK tez nie chciało działać. Za wysoko była antena. Trzeba było o połowe obniżyć. Jak bym wiedział, że tak ma być to zawody odbyły by się na AMB_RC. Przywiozłem je aby uruchomić i potrenować zasade działania. Dopiero co dostaliśmy od producenta. I tu od razu mała ciekawostka, Nasza wersja w odróżnieniu od LOK ma polską wersje językową. Najlepiej aby w kwestii AMB wypowiedział się Jan, on prowadził zawody, i zna tajniki dotyczące wysokości i szerokości anteny.

Grzegorz Nóżka napisał(a):
Może za dużo na raz, Defena i Ata, bagusy i spaliny płaskie. Jak podjęliście wyzwanie organizacji to może łatwiej było skorzystać z jakiegoś stałego toru i nie napracować się tyle lecz tylko dalej pojechać (np. do Rudy Śl.) jeśli się okazało, że najbardziej zainteresowani zawodnicy z Warszawy nie pomogli w powstaniu toru na czas. Nie chciałem nikogo urazić, ani dopiec w pierwszym poście tylko podać fakty. Może szersza wypowiedź pozwoli dostrzec mój punkt widzenia. Pozdrawiam.


Zawody o których mowa nie były organizowane przez ATA. Norbert sam je zrobił. Powinniście raczej podziękować. Z tego co mówił Zbyszek impreza nie była w planach. Ewentualnie (o zgrozo) moglibyście się otrzeć o "profesjonalizm" taki jaki był w Michałowcach.

udział ATA w imprezie ograniczył sie do wypożyczenia nagłośnienia oraz ewentualnej możliwości sprawdzenia AMBRC

dziękuje
Jacek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr cze 28, 2006 1:58 am 
Offline
Raflee
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 19, 2003 9:45 pm
Posty: 3693
Lokalizacja: Z daleka- Mielec Auto: 4 do sprzedania - priv :)
A sa juz gdzies jakies fotki? Ja bym chetnie zobaczyl co mnie ominelo :)

_________________
Dlatego kochamy off-road :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 48 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Teraz jest Pn maja 25, 2026 4:45 am


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL