Do LiPo koniecznie regulator, bo popalisz może nie tyle odbiornik, co serwa.
Na LiFe śmigałem na Sanwie - bez problemów (do momentu odwrotnego wsadzenia wtyczki

).
Tylko problem może być z serwami - te lepszych marek wytrzymują, natomiast jak masz jakieś typu BlueBird czy Tower Pro - mogą nie podołać 6,6V. Pamiętaj, że naładowany NiMH ma ponad 7V (ładowarka odcina LiFe przy 7,2V), za to wahania napięcia takiego pakietu fajnie można zaobserwować na telemetrii. Na NiMH potrafi spaść i do 4V, natomiast LiFe ma większą wydajność, przez co mniejsze ryzyko spadku napięcia i późniejszych konsekwencji (np. nie licząca pchła przy wciśniętym hamulcu i skręconych kołach

).
Generalnie super sprawa, polecam.
Co do ładowarki - do obsługi tragusa (starter, grzałka, life i paluszki do aparatury) - w zupełności wystarcza. Można nawet podładować akumulator w samochodzie 1:1
