Wiktor Sułek napisał(a):
No właśnie ile osób tyle teorii i metod docierania
Tak czy siak, jako starszy modelarz ma pan pewnie rację.
Metod wiele, ale wszystkie sprowadzają się do jednego.
W czasie docierania silnik musi mieć większe niż zwykle smarowanie i nie może być przeciążąny. Stąd mocno wzbogacona mieszanka, koła w górze i bieg jałowy.
Trzeba tylko pamietać, żeby nie przesadzać w żadną stronę. Pierwszy bak jest najtrudniejszy, występuje największe tarcie, potrzeba największego smarowania. Kolejne baki to już "dogładzanie" tłoka do tuleji. Smarowanie nie musi być aż tak bogate jak przy pierwszym baku, można troche skręcić hsn, ale bez przesady. Jedni producenci mówią, żeby koła nadal były w górze inni nakazują jeździć od pierwszego baku. Wszyscy jednak powtarzają, że gazu lepiej nie dotykać. Kolejny bak już pod większym obciążeniem, gaz do 1/3 nawet do połowy ale na sekundę-dwie. Przy 3-4 baku można znów skręcić hsn, ale znów bez przesady. Można pozwolić silnikowi wkręcać się na wyższe obroty. Bogata mieszanka nie pozwoli przesadzić, silnik będzie się zalewał i sam sobie ograniczał obroty. Kolejne baki znów po skręceniu hsn, tak żeby osiągnąć wyższe obroty, gazowanie powyżej połowy i też na ktrótko.
Dopiero 5-6 bak można dać gaz na ful na 2-3s. Przy siódmym baku można wstępnie wyregulować silnik tak, żeby osiagnął max obroty. Z takim ustawieniem trzeba przejeździć nawet litr paliwa nie przesadzając z gazem.
Tak docierałem swoje silniki, a miałem ich chyba z 10. Tą metoda docierałem JPXa 21. Cała docierka zajęła jakies 2L jazdy, w tym czasie silnik cięgle klinowął się niekiedy przy uruchamianiu.
Po ok 6-8L guru od silników (którego tu wymieniać nie muszę) ocenił organoleptycznie, że silnik "ledwo dotarty". Efekty były takie, że jammin CRT wstawał na tylne koła.
Zbyt długie docieranie na max bogatej mieszance obciąża korbowód i powoduje jego przyspieszone zużycie. Oczywiście zbyt wczesne zubożenie mieszanki i pałowanie gazem przeciera silnik skracając jego żywotność.
Znalezienie złotego środka wymaga niestety doświadczenia, mnie zajęło to troche czasu i nadal nie uważam się za znawcę.