Witam.
Mam olbrzymii problem z serwisem RIKU.PL. Autko to T-Maxx 3.3, kupione nowe miesiac temu. Autko kupywalem nie bezposrednio w RIKU.PL, ale w sklepie
http://www.rctrax.pl, ale wszedzie byly plombu RIKU. W silniku niestety pekl korbowod ktory narobil szkod.
Ponizej wkleje maila, ktorego wczesniej wysylalem do sklepu
http://www.rctrax.pl z opisem usterek:
Kod:
Witam.
Zgodnie z rozmowa opisze problemy, które miałem z tym silnikiem. Nie wiem co powinienem opisać, dlatego opisze wszystkie od początku
występujące problemy z autem.
Wiadomość adresowana do serwisu riku.pl:
Auto nabyłem w połowie miesiąca grudnia. Oczywiście zostało dotarte zgodnie z procedurą opisaną w instrukcji (krok pięciu zbiorników).
Jeśli chodzi o kontrole temperatury - posiadam profesjonalny pirometr i przy każdej jeździe temperatura była sprawdzana. Nie przekroczyła
nigdy 120 st C na gnieździe świecy. Regulacje przeprowadzałem zawsze tak, aby silnik chodził na bogatszej mieszance i miał mniejszą
temperaturę. Przed jazdą i regulacją zawsze rozgrzewam silnik do temperatury około 60 - 70 st C.
Pierwszym problemem jaki pojawił sie w trakcie eksploatacji było nadmierne palenie się świec żarowych i problemy z trwała regulacja i
odpalaniem. Problem narośl do tego stopnia ze jedna świeca nie wystarczyła nawet na jeden pełen zbiornik paliwa. Postanowiłem
poszukać przyczyny i sprawdzić czy w cylindrze nie ma jakiś paprochów lub obcych elementów które mogłyby te świece uszkadzać, było to dnia
05.01.2012. Przy demontażu głowicy okazało się, iż dwie z pięciu śrub są luźne! Po zdjęciu głowicy diagnoza się potwierdziła, pierścień
uszczelniający i spod głowicy były mokre od paliwa. Silnik wiec łapał lewe powietrze i tracił kompresje. Sprawdziłem także w jak pracuje
tłok, i nie było najmniejszych zastrzeżeń. Tłok przesuwał się lekko nie powodując żadnych nadmiernych oporów, jednocześnie dobrze
uszczelniając cylinder. Głowica została skręcona, silnik uruchomiony i wyregulowany, założona
nowa świeca i wszystko wróciło do normy. Wyjeździłem dwa zbiorniki
paliwa, świeca cala.
W dniu wczorajszym, tj 11.01.2012 ponownie uruchomiłem autko, po przejechaniu zaledwie kilkudziesięciu metrów silnik stracił nagle moc,
przy czym zaczął pracować znacznie głośniej, tak jak by do detonacji paliwa dochodziło w tłumiku...po kilku sekundach zgasł. Ponowne
odpalenie nie było możliwe. Silnik był jakby zablokowany.
Postanowiłem sprawdzić czy nie zalał się, wykręciłem świece, niestety nadal nie kręcił. Postanowiłem więc ponownie zdjąć głowicę w celu
sprawdzenia co się stało. Niestety ku mojemu zaskoczeniu, znów jedna ze śrub była luźna!. Po zdjęciu głowicy i przekręceniu kołem
zamachowym wysunęła się cala tuleja cylindra wraz z zablokowanym w niej tłokiem. Model przechowywany jest zawsze w mieszkaniu, zalewany olejkiem ARO lub WD40. Wyjątkiem zalewania olejku były sytuacje gdy przerwa w kolejnych jazdach nie była dłuższa niż dzień.
Na bocznej ścianie tłoka widnieją jedynie dwa głębsze zarysowania, domyślam się ze powstały przez drobinki złamanego korbowodu, gdyż po
otwarciu cylindra znalazłem tam mikroskopijny okruch. Silnik ten wypalił dopiero niecałe 3 litry paliwa MT BIG BANG 20%. Komora
spalania nie nosi żadnych oznak przegrzania, przebarwię, nalotów powstałych przy zbyt ubogim czy zbyt bogatym spalaniu. Świeca wkręcona
obecnie w głowicę jest świecą na której wyjeździłem dwa zbiorniki i jak widać jest w doskonalej kondycji.
Osobiście mam także ogromne zastrzeżenie w związku z luzującymi się śrubami głowicy. Rozumiem ze loże silnika może luzować od drgań, ale
aby odkręcały się składowe części silnika ?! Chyba nie po to kupiłem model w wersji RTR by sprawdzać przed użyciem poprawność montażu i
dokręcenia śrub przez producenta ?!
Po dokładnym przejrzeniu forum modelarskiego RCAuto okazuje się iż znane są podobne przypadki, gdzie silnik TRX, który był docierany w
profesjonalnym serwisie modelarskim, po wypaleniu zaledwie 2 - 3 litrów paliwa wykazywał tą samą usterkę. Mam nadzieje więc że ta
reklamacja zostanie rozpatrzona pozytywnie.
Pozdrawiam
Silnik dostarczylem osobiscie do sklepu rctrax.pl, poniekad w czesciach, ale kompletny (zdjety jedynie EZ-starter, backplate i zdjeta glowica ale wszystko razem wyslane). Pan w sklepie powiedzial ze nie musze go skladac bo w serwisie i tak beda go rozkrecac i wyslal do RIKU.
Dzis zadzwonil do mnie Pan z serwisu RIKU i stwierdzil odmowe gwarancji, przy czym za glowna przyczyne podal ze silnik zostal przeze mnie rozmontowany. Dodal takze ze powinienem odeslac caly model a nie sam silnik. Przy calej tej rozmowie stwierdzil ze przyczyna palenia sie swiec na pewno nie byly opisane przezemnie wady, tylko pozostalosci zwiazkow nafty - gdyz WD40 zawiera nafte, kategorycznie zabraniajac konserwacji WD40, a polecajac WD40 jedynie jako srodek do czyszczenia. Oczywiscie kwestionowal takze jakosc olejku ARO firmy HPI i stwierdzil ze te olejki to jakies kombinacje i on poleca jedynie olejek ich wlasnej firmy. Ogolnie poruszal mnostwo rzeczy ktore robie zle, ale jako przyczyne odmowy podal rozmontowanie silnika. Otoz w regulaminie RIKU nie zawieraja sie zadne informacje na temat, czy mozna samemu diagnozowac usterke, czy z kazda ***** nalezy wysylac caly model do nich....bo idac tym tokiem rozumowania, to powinienem odsylac im model za kazdym razem gdy od drgan luzuje sie loze silnika...
Zarzadalem pisemnego uzasadnienia decyzji gwarancyjnej. Czy ktos mial podobne problemy lub doswiadczenia.
Pytanie - co dalej z tym robic, jak mozna z tym walczyc ? Czy tylko w polsce ma sie "gdzies" klienta ? sprzedac a pozniej olac ?
Ps:
Zdecydowalem ze i tak wstawie tam albo OS .21TM, albo OFNA Picco .26Max wiec serwis RIKU mam naprawde po tym zagraniu gdzies.