Witam,
mam problem z mocno nagrzewającym się silnikiem.
Ostatnio do mojego Carbon Fightera 1:10 Reely wstawiłem nowy regulator Leopard 60A i nowy silnik Leopard 10T
zestaw jak z linka
http://www.hobbyhot.com/LEOPARD-SKYRC-3 ... ME718.htmlWstawiłem atak 26T zamiast 24T jak było oryginalnie w tym modelu na oryginalnym silniku 11T.
Model jeździ na lipo Zippy 2S 5Ah 20C hardcase
Nie stosuję dodatkowego wentylatora na silniku.
Po 5 minutach przy takiej sobie ostrej jeździe z przerwami regulator i pakiet nagrzewają się do około 35 stopni.
Przewody od pakietu do regielka i od regielka do silnika w podobnej temp.
Silnik za to jest tak gorący, że cięzko go dotknąć na dłużej.. coś okolo 70 stopni pewnie ma.
Nie mam termometru więc podane temp sa na moje oko ;p .. mogę się mylić co do wartości ale w przybliżeniu oddaje sens sytuacji.
Pakiet i regielek jest ciepły, a silnik prawie parzy. Po 5 minutach dałem sobie spokój żeby nie przegrzać silnika.
Jeźiłem dziś przy bezwietrznej i słonecznej pogodzie, 15 stC,
timing - 8st (normal)
drag brake - 70%
Brakes strength - 100%
Punch control - 20%
Czy to wina ataku? Czy czegoś innego?
Niby jest moduł 0.6 (i 2 zęby więcej nie powinny mieć mega znaczenia), ale nie do końca jest dopasowany do odbioru - lekko różniąca się linia biegu zębów.
Trochę przy starcie też tam się "ustawia" i dopiero po chwili rusza...
kurde zakleiłem atak i odbiór taśmą aby piach nie leciał i nie widzę zębatek...
.....nim rozbiorę pół modelu może ktoś napisze co o tym sądzi?
Pewnie mi się poluzował atak i/lub silnik, i zakleszczają się zębatki, i silnik ma większe opory.
W ogóle to też zauważyłem, że hamowanie silnikiem jest takie sobie .. nie ma zatrzymania w miejscu kół

Pozdrawiam i z góry dzięki za pomocne opinie
