Jato jak i Rustler to modele w skali 1:10, a więc tak jak powiedział kolega Wiktor S. - kompletny nie wypał. Te małe silniki są o wiele "gorsze" od normalnych do skali 1:8.
Co do Savage to generalnie nie najlepsza opinią się cieszy. Jest awaryjny, często pękają wieże, dyferencjały, amortyzatory. Mówią "jak kupisz sava to będziesz musiał włożyć jeszcze raz tyle żeby jeździł"

Tym bardziej, że z tego co się orientuję to jedna z najstarszych edycji tego modelu. Nowsze mają wzmocnione to i owo (m.in. części z Fluxa).
Co do wyboru buggy/truggy/monster. Tak jak kolega wyżej, truggy jak dla mnie ma najwięcej zalet

Może jeździć praktycznie w takim samym terenie jak monster, ale prawda jest taka, że o tym już musisz sam zadecydować. Nie wiem na ile "off roadowy" jest teren po, którym zamierzasz jeździć, ale mnie jak na razie tragusy nie zawiodły, a też żadnych torów nie używam

I jeszcze taki dodatek. Monstery nie tyle co "idą" w cięższy teren, ale o wiele lepiej znoszą skoki (chociaż nie zawsze

), więc jeżeli oprócz jazdy chcesz skakać na 5m to monster bardziej się zda, co nie zmienia faktu, że "truggy" i buggy też latać może, tyle, że ze względu na budowę podwozia łatwiej można je np. pogiąć i trzeba prostować.
Pomyśl jeszcze, czy musi być to nówka model? Za dobrą używkę, nie dość, że może Ci wyjść taniej to jeszcze możesz trafić na jakiś egzemplarz z niezłym tuningiem i akcesoriami

Pozdrawiam, Kuba!
P.S
Jak tak bardzo ciągnie Cię do monsterów to zobacz sobie T-Maxx'a i Revo. Cieszą się dobrą opinią wśród użytkowników.