Witam speców od elektryki

Wpadłem na pomysł aby zamienić w HPI Savage zasilanie odbiornika i serw na zasilenie z LiFe.
Sytuacja wygląda tak:
Standartowo jest tam pakiet 5x NiMH 6V. Jednak pod koniec ładowania na jednym ogniwie utrzymuje się napięcie nawet do 1,55V. Upraszczając wsadzając pakiet do modelu mamy około 7,75V. Z tego wynika że serwa i odbiorniki są wstanie poprawnie działać przy takim napięciu.
Teraz mamy dwa ogniwa LiFe. Końcowe napięcia ładowania ich wynosi 3,6V na cele czyli przy 2 mamy 7,2V.
Myślałem o zastosowaniu LiPo S2 lub S3 i do tego dwa lotnicze BECe 3A na każde serwo osobno ale takie rozwiązanie komplikuje znacznie układ i zwiększa jego awaryjność. Więc lepszym rozwiązaniem było by zastosować LiFe.
Myślałem o wsadzeniu ogniw wielkości 18650
http://www.batteryspace.com/lifepo418650cell32v1250mah21arate40wh.aspxPytanie do was jak myślicie czy takie rozwiązanie nie puści mi z dymem odbiornika i serw?