Witam!
Po wejściu na halę tenisową Pabianickiego MOSIR-u odrazu spostrzegłem że to miejsce jest po prostu wymarzone dla tego typu imprezy
+ duża przestrzeń, wspaniały nowoczesny obiekt sportowy z zapleczem gastronomicznym i sanitarnym na wysokim poziomie ! - godny odwiedzin sióstr
Williams czy własnie samego
Federera który witał nas tuż za wejściem głównym - czy ktoś zauważył ?
+++ jedzonko z domowymi wypiekami itd...
+ dobre oświetlenie, nagłośnienie również, bardzo fajny podest na tarasie wysoko nad torem - jak dla mnie wrażenie super !, 230V pod ręką dla każdego więc z ładowaniem bateryjek nie było problemów.
+++ tor był dobrze przgotowany choć mógł być bardziej przyczepny, najważniejsze że był duży - przygotowany już z zapasem na kolejny dzień dla modeli 1:10

, rzeczywiście jak już ktoś wspominał a'propos Proximy deski okalające tor mogły być mocniej ufixowane bo podczas serwisowania można było je nogą przestawiać

, fajne hopki - dla mnie te małe były bardzo trudne do pokonania i to one sprawiały najwiecej problemów
+++ dobra organizacja i poziom sędziowania (piszę o tym choć w halowych zawodach wiem że dopiero raczkuję, może w temacie sędziowania napiszą coś więcej inni

), wyścigi były puszczane zgodnie z rozpiską i nie było żadnych opóźnień.
Co do mojego występu jestem zadowolony choć mogło być lepiej. Od samego początku miałem pod górkę, najpierw okazało się że pakiet 6celi który dzień wcześniej przygotowałem zupełnie nie nadawał się do jazdy gdyż model szarpał i wcale nie chciał na nim ruszać podczas gdy na Li-po treningach unosił się dosłownie nad torem. Potem jeszcze dwa razy straciłem kółko z powodu plastikowych kielichów w moim modelu - no cóż szczęście też jest potrzebne i każdy zawodnik o tym wie. Potem okazało się że podobne problemy ze swoimi pakietami mieli i inni koledzy. Domyślano się różnych przyczyn że model nie rusza płynnie albo wcale nie chce, a to że regulator się rozprogramował a to że coś z odbiornikiem. Wszelkie wątpliwości zostały rozwiane w momencie założenia li-po 7,4V na którym każdy z Sharków po prostu fruwał

Bardzo mnie cieszy fakt że poznałem kolejne osoby które dotychczas spotykałem tylko w VRC albo tu na forum.
PODZIĘKOWANIA:Dla Przemka - za pakiet 6celi na którym mogłem spokojnie jeździć przez całą imprezę, bez niego byłaby wielka porażka
Dla
Andrzeja Siwego - za zębatkę, moje wszystkie były zbyt duże i mamba się grzała
Dla Zbycha za foto/video - jak zwykle
Dla
organizatora Pana P. Morawskiego za wspaniałą i dobrze przygotowaną imprezę !!! Podobało mi się i będę myślał o kolejnych eliminacjach w styczniu
FOTKI:http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pel ... 62903.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pel ... bc0bb.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pel ... f2877.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pel ... c15cb.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pel ... 2aba6.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pel ... e05b9.htmlP.S
- , niektórzy tatusiowie zbytnio się spinają i swoimi uwagami psują miły nastrój...
Następnym razem jeśli są jakieś zastrzeżenia odnośnie mojej jazdy proszę Jacku P. abyś zgłaszał to sędziemu a nie przychodził i mnie wyzywał w modelarskim gronie !!!, ja nie mam zamiaru rozglądać się za innymi tylko skupiam uwagę wyłącznie na swoim modelu oraz komunikatach ze stolika sędziowskiego - jak wszyscy zawodnicy podczas wyścigu
