Pomimo małego opóźnienia w rozpoczęciu zawodów impreza zakończyła się zgodnie z planem, dzięki czemu już o 23:30 byliśmy w domu. Droga dojazdowa rzeczywiście była wymagająca (przynajmniej ta automapowa prowadziła przez Dzierżoniów, Bielawę a potem serpentyną przez wzgórza). Na całe szczęście (mimo braku łańcuchów) nowe zimówki dobrze wgryzały się w świeży śnieg i przejechaliśmy ten niemalże rajdowy etap

. Drogę powrotną wybraliśmy przez Kłodzko, bo trasa ta była odśnieżona i posolona, a śnieg przestał pruszyć.
Bardzo dużo radość dały mi przeszkody porozstawiane na torze w czasie biegów klasy Truck. Odpowiedni kąt natarcia hopek zapewnął dobre wybicie i (zazwyczaj

) płaskie lądowanie. Skakanie dużej hopy (która co bieg była rozstawiana przez rządnych spektakularnych niedolotów coraz dalej

) dawało mnóstwo frajdy i nowych doświadczeń (jak np: poznanie wpływu przekrzywionej anteny, czy uszkodzenia spojlera na trajektorię lotu).
Co do śliskości wykładziny, to akurat zawodnicy Trucka mają najmniej do narzekania- niezależnie, czy ktoś śmigał na oponach gumowych, czy piankach, to powierzchnia styku takiego kółka z wykładziną jest nawet większa niż w modelach 1:10, co pozwalało na kontrolowanie wszystkich uślizgów tylnej osi, dając po kilku okrążeniach jeszcze więcej radości z panowania nad inaczej niż zwykle zachowującym się modelem

.
Gorzej z tymi z 2WD, którzy każdy bieg eliminacyjny wykorzystywali na zmiany w ustawieniach by nie kręcić bączków przy dodawaniu gazu i skręcaniu

.
Co do wytrzymałości modeli, to rzeczywiście jak pisze Pan Tomek zaliczyłem awarię, ale tylko jedną, więc nie jest źle (biorąc pod uwagę to co przeżywały te wozy po nieudanych skokach

), o ile się nie mylę dwie inne osoby, które początkowo miały jechać zostały wyeliminowane już w czasie treningów?? Bo widziałem jeszcze modele dwóch zawodników, które posępnie zalegały w skrzyniach.
Wspomniana wcześniej atmosfera była naprawdę wspaniała- szczególnie w pomieszczeniu na lewo od sceny cały czas dopisywał humor serwisowy

, co dodatkowo świadczy o zadowoleniu uczestników.
Chciałem jeszcze raz podziękować wszystkim z którymi miałem przyjemność się ścigać, oraz organizatorom- to był naprawdę miło spędzony czas.