Witam,
ja mam troszecze inną koncepcje w tym temacie;
Zgadzam się z tym, że można kupić bardzo dobry model od czołowego zawodnika za „śmieszną cenę” – sam jestem tego najlepszym przykładem,
Ale wg mnie każdy początkujący modelarz powinien zaczynać od klasy TopStock. Są to bardzo proste modele i nie wymagają jakiś wielkich wkładów finansowych bo do tej klasy wystarczy zwykły pakiet (nie selekcja), stosunkowo tani silnik. A nikt chyba nie zaprzeczy, że TS najlepiej uczy jeździć, wielu najlepszych zawodnikow zacznalo swója przygode z modelami w tej klasie
A gdy opanujemy jazdę możemy zabrać się za lepszy wózek – i tutaj widzę właśnie role profesjonalnych modeli z „2 reki” od najlepszych zawodników. Modelarz, który już wie o co lata w „te klocki” przechodzi z już „wypasionym modelem” do klasy DTM 540 i tam nabiera doświadczenia jeśli chodzi o ustawienia modelu z najwyższej półki (dlatego jestem za dopuszczeniem płyt węglowych w DTM540- zreszta chyba taki był cel tworzwnia tej klasy). W takiej klasie zawodnik skupia się na modelu, w miarę tanie silniki nie wymagają niewiadomo jakich regulatorów i akku po selekcji wiec nie trzeba wykładać duzych pieniedzy.
Potem jak pojeździmy troche w dtm540 możemy smialo uderzać w DTM St bez potrzeby kupowania nowego modelu. Ale wtedy trzeba się liczyć z niezłym wyścigiem zbrojeń

selekcje, silniki, tokarki itd... , a tak poza tym DTM St jest masakrycznie wyrownana czolowka. Ja w tym roku debiutowalem w tej klasie i muszej jeszcze duzo się najezdzic żeby cos zwojowac.
Ja przynajmniej tak to widze...
<<sorki, ze tyle tego jest - napewno nie jednego to odstraszy

>>>