Model zawodniczy na półce jest tylko modelem, czy zrobimy z niego model zawodniczy, czy jego przeznaczeniem będzie zabawa zależy tylko od nas.
W odwrotna stronę jest trudniej
Odnośnie zawodniczych modeli. Kyosho, Mugen, Losi, Serpent, Durango, HoBao, HongNor (Ofna), Team Associated, Hot Bodies, LRP, Ostatnio tez Team C.
Tamiya tez by się znalazła, ale jest mało popularna.
Luki35 napisał(a):
Co powoduje, że gdy chcę coś lepszego, to niektórzy od razu odrzucają HPI, Traxxas i inne takie?
Znajomość tematu? Dojedziemy zaraz do tego
Luki35 napisał(a):
Co przemawia za tym, że konstrukcja danego modelu jest dobra, a innego już nie?
Użyte materiały, wykonanie, design, właściwości jezdne, jakość takich elementów jak np. amortyzatory.
Najczęściej w podwoziach PRO masz zastosowane aluminium 7075, do tego elementy są wycinane metodą CNC. W tańszych podwoziach jest to najczęściej dużo mniej sztywny stop 6061
Przykładowe zastosowanie: wieżyczki amortyzatorów, płyta podwoziowa, przednie zwrotnice.
Bardzo często tam gdzie w RTRerze jest plastik, tam w PRO masz element CNC
Nad zawodniczym projektem przeważnie w fabryce siedzi sztab projektantów i testerów, którzy projektują podwozie, układ jezdny, wyważenie, tak by jego prowadzenie było jak najlepsze. Lepiej wchodził w zakręty, lepiej z nich wychodził, lepiej zachowywał się w locie itd.
Parę lat temu zawodnicze modele stawały się coraz mocniejszymi konstrukcjami, co odbijało się na ich wadze. Teraz w tych modelach coraz częściej stosuje się carbon w celu odchudzenia. Najczęściej dobrym zawodnikom to nie przeszkadza, za to amatorom, którzy jeżdżą po parkingu już tak
Przeniesienie napędu. W modelach PRO całość wykonana jest często z lepszych, mocniejszych materiałów. Bardzo często elementy przeniesienia napędu są odchudzane w celu efektywniejszego wykorzystania napędu. W RTRrze nie ma to znaczenia. Różnice sa małe, zauważalne głownie na torze.
Dlaczego nie HPI i Traxxas. Bo ich modele głownie kierowane są do osób, które używają modeli do zabawy (żeby nie było, że to coś złego) Przez to brakuje im tak wytrzymałych podzespołów jak wspomniane wcześniej.
Tragus Trophy, to pochodna modelu HB Lightning, Niestety przypomina go tylko z wyglądu, bo pod budą nie znajdziemy tych samych elementów z carbonu, 7075 CNC itd. Generalnie to zupełnie inne podwozie.
To raczej oczywista sprawa, w domu tez by mi się nie chciało rozpinać połowy modelu, żeby wymienić jedna *****. Czyszczenie tez jest w tedy utrudnione.
Zawodnicze bagusy i tragusy to bliźniacze konstrukcje. Różnią się długością płyty, wahaczy, itd.
Często potrafią znieść dużo więcej od truggy, bo są dużo od nich lżejsze. Płyty przez to, że są krótsze są sztywniejsze,. Dzięki temu, że są lżejsze zyskuje na tym żywotność przeniesienia napędu, i wytrzymałość elementów z tworzywa, aczkolwiek tragusy to niezwykle wytrzymałe podwozia i ich wytrzymałość jest ogromna.