Michał Kowalski napisał(a):
jako ze mam 3.5 ( a wlasciwie duzo to z modelu 3.5 nie zostalo ) to sie wypowiem
1. umiejetnosci !!
2. zmiana dyfrow na hd (przynajmniej) badz tytanowe...
3.zmiana polosiek
4.jakies kola dobre np PROLINE BOW TIE 40 SERIES
5. to jest off-road i silnik F 3.5 nie da rady na zawodach
6.servo skretu - ok. 400zl (dobre)
7.rama low cg albo jakas grubsza przynajmniej 3mm
nie wymienialem wszystkiego bo jest tego naprawde duzo... lepiej dozbierac jakies 300 zl i napisac np . do Tomasza Świąteckiego z prosba o zlozenie Savag'a.
zaplacisz minimalnie wiecej a bedzie duzo wieksza frajda z jazdy...-tak naprawde skladajac go ,tylko sie zaoszczedzi pieniadze
Oj chyba HPI znaczne oszczędności porobiło w seryjnych dyfrach.
Jeszcze trzy lata temu na seryjnych dyfrach przelatałem cały sezon zawodów.
Co do serwa to 400zł to lekka przesada, Hs985MG kosztuje coś koło 200zł i świat i ludzie, będzie działać tak samo jak to za 400zł.
Rama seryjna wystarczy, LOW CG to jak się nauczy jeździć.
Co do reszty zgoda, trzeba wywalić silnik i całe przeniesienie napędu (bo mocniejszego silnika nie zniesie).
Trzeba wywalić koła i wstawić 40stki na hexach 23, czarne sprężyny też się nie nadają, za twarde.
Aparatura też licha, nie daje za dużo możliwości, ale na począte starczy, kwarców trzeba tylko dokupić ze dwa komplety. Dobre dwa pakiety 6V złożyć z akusów AA
... i można szaleć
Ogólnie, żeby savem powalczyć w zawodach to trzeba w niego drugie tyle włożyć co kosztował, ale satysfakcja gwarantowana
