|
i jeszcze moje trzy grosze...
jak to jest, że jak jesteś na pomoscie, jedziesz, to zależy Ci na tym by, jeśli wypadniesz, serwis jak najszybciej, bezkolizyjnie i Z GŁOWĄ postawił Cię na torze, by jak najmniej czasu stracić, a jak idziesz na serwis to jest właśnie tak jak napisał Marcin Derewiński (i tu się całkowicie z Nim zgadzam, bo zawsze stoję obowiązkowo jako wolontariusz oczywiście na serwisie w mikro, i doskonale widze co się dzieje - nie dość, że serwis formuły jest za mały, to jeszcze wyjątkowo niemrawy (oczywiście nie wszyscy) w większości przypadków w "moim rewirze" jestem szybszy niż serwisant "z urzędu")
Po drugie jest to klasa MICRO więc ledwo widoczna na torze, nie mówiąc już w trawie!!!! więc moim zdaniem serwis nie tylko powinien być wyjątkowo czujniejszy, ale również może liczniejszy, a napewno nie
"rozciągany" tak jak to miało miejsce np. w Rudzie. I to że jest to klasa Micro Open, to nie znaczy, że jeżdzimy tylko po torze, są to szybkie, małe samochody, które często niestety wpadają w trawiastą dżunglę.
Druga sprawa jaką chciałbym poruszyć to to, że zawody trwają do ostatniego biegu finałowego ostatniej grupy i dopiero wtedy wypadałoby się zacząć pakować, a nie "uciekać" przed końcem ostatnich finałów.
Panowie, serwisujcie modele innych zawodników z szacunkiem i pełną uwagą w taki sposób jakbyście chcieli by inni serwisowali Wasze modele podczas waszego biegu.
Pomysł Rafała z kamizelkami jest fajny:) ...można by dodać jeszcze np. dyby (najlepiej jeszcze na takim słońcu jak w Rudzie) dla tych serwisantów, ktorych nie ma na serwisie:)
Startując w zawodach mamy swoje prawa ale i pewne obowiązki, bo przecież, ŻEBY JECHAĆ MÓGŁ KTOŚ, TO SERWISOWAĆ MUSI KTOŚ.
Jest jeszcze jedno wyjście...
Można zatrudnić (oczywiście za pieniadze) serwis zewnętrzny, któremu się zapłaci i będzie się od niego wymagać żeby był SZYBKI, MYŚLĄCY, ZAWSZE TAM GDZIE MODEL W TRAWIE, itd. czyli w pełni profesjonalny.
... a może poprostu zrobić tak wysokie bandy, zeby modele wogóle nie wypadały z toru np. tak jak w bobslejach:) i serwis będzie zbędny... ale co to za jazda wtedy...
|