Witam.
Chcę się z Wami podzielić moją środową jazdą razem z kumplem.
Mianowicie jak do mnie przyjechał przykręciłem throttle żeby pokazać mu niby jak zapiernicza ( heh może jechał z 15km/h )
Później dałem gaz na max a sam model stawał na dwa koła...
Oczywiście kumpel chyba nie miał nigdy styczności z RC ( bo myślał że to zabawka ) i jak zobaczył jak to zapier*** to mu mało oczy nie wypadły.
I standardowo tekst "daj się przejechać" więc po wcześniejszym instruktarzu i informacji że za każdy uszkodzony element płacisz TY!! i co jest do czego gdzie gaz hamulec i tp... dałem mu...
Nas pierwszej prostej przypierniczył w bramę centralnie w zam słupek... ( mało nie zemdlałem ) model posypał się na części a to co było w środku jednym słowem wysypało się...
Uszkodzenia; Zderzak, mocowanie wahaczy, dyferencjał, płyta podwoziowa pęknięta po całej długości, plus wyrwane ESC oraz mocowanie pakietu...
Myślałem że go zabiję, ale zanim to zrobię poczekam aż odkupi wszystkie części... a ja znów jestem uziemiony na dobry tydzień z jazdą ( o ile na tygodniu się skończy )
Tak że raczej już nie dam nikomu w łapska mojej maszynki, bo wnerwiania jest potem zbyt wiele...
Pozdrawiam, i czekam na jakieś wasze przeżycia z takimi przypadkami
