|
Więc tak. Model ten jest kolejną wersją monster truggy VRX-1 firmy RiverHobby (lub HBX w europie jak kto woli), RXT-1 firmy HIMOTO, lub VTX-ST1 firmy TeamVTX (USA). Niestety tak jak w przypadku tych trzech firm, modele te niczym właściwie się od siebie nie różnią (jakość i podzespoły), tak ten model jest jakąś dość nędzną podróbką tych modeli. Mówię to po oglądnięciu zdjęć berlińskiego modelu, a jeśli już na zdjęciach plastiki i części wyglądają tak kiepsko, to w rzeczywistości będzie o wiele, wiele gorzej. Najważniejsze, że model wcale nie jest dużo tańszy od wersji Himoto sprzedawanej u Nas w kraju. Do tego dolicz koszta podróży. Druga sprawa to to, że dzięki temu, że modele VRX-1, RXT-1 i VTX-ST1 są bliźniaczymi modelami, ich części będą do siebie pasowały i są dostępne na bieżąco w paru sklepach w Polsce (oczywiście prócz VTX-ST1 bo to na rynek USA). Z tego co widzę to ten z Berlina ma inaczej wyglądające części np. wahacze, górna płyta, i te części wyglądają naprawdę kiepsko. Uwierz mi, że jazda tym modelem na pewno nie będzie relaksacyjna. Podobno do VRX-a pasuje parę części z GS XUT. Powiem tak, posiadanie VRX-a, który według mnie jest znacznie lepiej wykonany niż ten SEBEN nie należy do najbardziej komfortowego uczucia. Atak dyfra poszedł przy wypalaniu 5ego baku, zakupiony oryginał nie pasował, na szczęście udało mi się znaleźć zamiennik Kyosho. Sprzęgło spaliło w piątej minucie szóstego baku, teraz jest założone aluminiowe z SIIM’a. Jeśli nastawiasz się na kupno modelu w takiej kwocie, to bierz GS XUT, ostatnio widziałem go w promocji chyba u „Wróblika” w podobnej cenie co Himoto, a słyszałem bardzo dużo dobrego o tym modelu. Gdyby nie to, że za dużo bym na tym stracił, mój już dawno wylądował by na Allegro. Pozdrawiam.
_________________ były spaliny, były konwersje, były tragusy, były bagusy, teraz nie ma nic. No może młody czymś pojeździ Pozdrawiam, Marek Kiełbusiewicz
|