Witam!
Czytałem wszystko i powiem tyle. Byłem w 2008 roku na jednych eliminacjach MP org przez LOK w Rudzie Śląskiej. Były to II Eliminacje klas IC-10TC a ja na pierwszy raz jechałem rzecz jasna w starcie. Tam poznałem osobiście Pana Jana Matukina i jeszcze kilka osob które siedzą w temacie od lat. Wszystko mi się podobało oprócz bardzo złej atmosfery między zawodnikami czego nie znałem z imprez HPI. Ludzie pałali do siebie nienawiścią, odzywali się wulgarnie i patrzyli na siebie na prawdę niemiło. Poza tym byli goście z Czech i nie wiadomo czemu dostawali od sędziego pomoc w postaci dodatkowego czasu technicznego na przygotowanie modeli do startu. Inni zawodnicy nie mogli w żadnym wypadku liczyć na taki gest - sam widziałem. Poza tym afera z pomiarami zawartości Nitro w paliwie niesprawnym urządzeniem też dolało oliwy. Kolejna sprawa to kupowanie licencji -
moim zdaniem fikcja . Pytałem 3 razy przed startem czy mam gdzieś iść i płacić za jakąś licencje, wypełniać coś i nic. Sędzia powiedział że nic takiego nie muszę robić tylko wpłacić wpisowe i jestem na liscie. Jak na pierwszy start na zawodach on-road źle trafiłem z pogodą bo było 32' a asfalt miał z 50' i silnik mi się rozsypał. Niby wszystko było ok oprócz tej złej atmosfery wśród zawodników i tego że godziny startów wogóle nie zgadzały się z tym co było podane w internecie na stronie komisji modelarstwa.
Przyjeźdzam w niedzielę na finały bo pisało że jadą od 10.00 a tu okazało się że mój bieg to był już 45 minut temu. No cóż powiedziałem - widocznie źle przeczytałem
albo o tym że zawody rozpoczynają się 1h wczesniej wiedziała tylko nieliczna grupa zaprzyjaźnionych - też tak można.
