Ralf2107 napisał(a):
Rozumiem, że Wy na to pytanie byście skopiowali całą stronę z danymi producenta i jeszcze wyjaśniając zasadę działania zestawów sensorowych
Nie musisz podawać specyfikacji, wystarczy, że podasz jakiś konkretny argument.
Możesz np. napisać, że regiel ma przystępna konstrukcję jeśli chodzi o serwis, szczególnie podczas zawodów.
Możesz np. napisać, że regiel ma możliwość zmiany podstawowych parametrów bez kart programujących, czy podłączania czegokolwiek do niego, co tez przyda się na torze.
Możesz np. napisać, że ma b.mocny BEC, dużo mocniejszy od tego, który jest w Xerun’ie, czy MMM
Do tej pory spotkałem tylko jedno combo, które według mnie nie nadaje się na tor, to combo Orion Vortex, które siedzi w pierwszej wersji Inferno VE. Tam ruszanie odbywa się już z pewna prędkością, z pewnego rodzaju wystrzałem i nie jest to cogging. Rezultat jest taki, że na luźnej nawierzchni bez powodu, przy małych prędkościach tracimy niepotrzebnie przyczepność.
Jak na razie wiem, że akurat silniki z castle/neu są bardzo chwalone za żywotność, odporność na temperatury, a łożyska w nich robią spore przebiegi.
Jeszcze co do płynności. Kiedyś byli tacy, którzy twierdzili, ze na direct drive nie da się jeździć i elektic clutch to obowiązkowa sprawa w elektryku. Teraz większość jeździ na direct drive, a ta kiepska płynność układów bezsensorowych ma tak małe znaczenie na torze, że wielu zawodników na świecie takich układów używa.
Jakoś Tim Bump nie narzeka na „mambe”
http://www.youtube.com/watch?v=6EuLQB9Q ... AAVgGxuaaV