Witajcie!
Zanim coś napisze konkretnie to powiem tyle że:
-używałem opcji szukaj
-przeczytałem tematy na forum
-rozmawiałem z kolegą (trochę w tym siedzi, lecz nie w drifcie)
-odwiedzałem strony producentów, allegro, google itp itd
Lecz nadal mam parę pytań, a nawet większość z nich powtórzę, zatem do dzieła!

Tak jak większość nowych, poszukuję pomocy przy wyborze modelu do zabawy (czyt. Drift)
Niestety nie jestem ekspertem (tak jak niektórzy zakładają, zasypując nowych masą skrótów, ogólników i masa linków z którymi "zieloni" zbytnio dużo nie zrobią, bo to dla nich nadal czarna magia)
Chciałbym otrzymać od Was pomoc. Taką wręcz "łopatologiczna", jak prowadzenie za rączkę, czy pokazywanie palcem.
Przyznaję się bez bicia, że jestem całkowicie bez doświadczenia w modelach, niedawno zaciekawiłem się tym wszystkim na zlocie Tuning Show w Bydgoszczy (mieli tam mały tor do driftu i 2 modele), dlatego nie bijcie mnie za to, że szukam porady mimo iż "to już było mówione 100 razy".
Więc zadam to wielkie pytanie, nurtujące dziesiątki

"Jaki model polecacie?"
Konkretnie chodzi mi o przedział cenowy ok 500zł, elektryk. Z podstawowym sprzętem, takim jak baterie, ładowarka czy pilot. (Jeżeli znacie jakiś zestaw w którym nie ma baterii czy ładowarki, a dokupienie nie jest drogie, to owszem, również możecie mi coś polecić

ale napiszcie coś więcej na ten temat

)
Najbardziej przykuł moją uwagę model e10. Trochę poczytałem i zauważyłem opinie że ma słabą baterię oraz trzeba wymienić mu pewne elementy na aluminiowe/metalowe. Jeżeli tak jest, to jakie są to koszty? Ile kosztuje lepsza bateria? Te elementy? Może potrzeba wtedy i lepszej ładowarki do lepszej baterii?
Ile kosztuje taka ładowarka? Około, mniej więcej, tak na oko, cokolwiek

Nie planuję jakiegoś mega tuningu, więc raczej ogromny asortyment świecidełek, naklejek i felg nie jest priorytetem. Bardziej by mi zależało na dostępnych i tanich podzespołach, no i niezawodności... bo po co mi części po 5zł jak będę musiał je wymieniać co 2 dni.
Nie sądzę, że będę brać udział w jakiś wyścigach czy mistrzostwach, bo nie mam tyle pieniędzy, żeby przebudowywać model, kupować inny silnik, zmieniać zawieszenie i Bóg jeden wie co jeszcze

Czytałem na forum trochę o FF, ale za dużo konkretów nie udało mi się wyszukać, albo nie zapadły mi zbytnio w pamięć, więc można powiedzieć, że nie mam wiedzy na temat tego modelu. Niby też polecacie go dla początkujących, lecz rzadko dość jest wymieniany, dlatego wydawało mi się, że jednak nie jest on najlepszym wyborem.
TT-01 (mam nadzieję, że dobrze zapamiętałem

) niby też wydaje się dobrym rozwiązaniem, bo niby i lepsze wykonanie i takie tam (a ile by kosztowało przerobienie e10 aby dorównała jakością TT?). Z tego co zrozumiałem na forum, to tez daje lepsze możliwości ustawienia auta (ale czy początkującemu to naprawdę jest potrzebne?). Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale gdzieś chyba wyczytałem że TT nie ma dołączonych kół do driftu, a e10 i FF mają (w takim razie ile kosztują koła do driftu do TT?)
Najbardziej właśnie dręczą mnie te zagadnienia, które wspominają, że ten model jest lepszy od tego bo ma to co ten drugi nie ma, ale tak naprawdę wystarczy że wymieni się to czy tamto i wcale nie jest tak źle. Nikt chyba nie operuje też cenami, taki biedny żuczek (jak chociażby ja

), jest zdany na siebie szukać części po internecie (nie wiadomo nawet czy aby nie zawyżonych) i pewnie może się zrazić do cen, albo nawet się może okazać że szuka nie tego co trzeba.
Dlatego reasumując, czy możecie mi doradzić jaki z tych modeli jest najlepszy, a może jakiś zupełnie inny?
Ile by kosztowało przerobienie konkretnego modelu, żeby zlikwidować jego najsłabsze punkty, takie jak plastiki czy brak mocy?
Mam nadzieję, że ten temat przyda się innym nowicjuszom, bo naprawdę nie zauważyłem aby ktoś poruszał aspekty finansowe w większym stopniu jak "ile kosztuje model" albo "co dostane za xxx zł?" Aczkolwiek jeżeli takie tematy były, to przepraszam, po prostu za słabo szukałem

Może temat nawet kiedyś doczeka się przyklejenia

Pozdrawiam wszystkich, którzy chętnie pomogą

I wybaczcie za nutę sarkazmu i ironii w temacie, ale na swoje usprawiedliwienie dodam, że miałem zamiar odstraszyć pseudo-znawców i przyciągnąć zapaleńców, którzy wykażą się swoją wiedzą i profesjonalizmem
