Łukasz Jedlinski napisał(a):
Zgodze sie z Wiktorem. Panie Lesławie po co szukać kwadratowych jaj...
Może i kwadratowych,choć osobiście sugerowałbym prostopadłościennych,wszak to bryła....
Ale wracając do tematu.Uzasadni mi cel jazdy na zawody tej rangi zawodników z minimalnym,lub żadnym doświadczeniem...Czego oni się tam nauczą,no chyba zasłyszanego bluzgania w różnych językach.Przypomnij sobie co myślałeś o zawodnikach,którzy stawiając pierwsze kroki utrudniali Tobie jazdę....ME to nie miejsce na naukę.W sobotę i wczoraj były zawody w Pacanowie.Prawie co bieg padły rekordy toru,a więc poziom nie był byle jaki.Walka w finale bardzo wyrównana i ostra.Myślę,że to było wspaniałe miejsce do rozwijania się...i nauki.Zawodnicy z Niemiec wystarczająco podnieśli poziom.
Jeśli kogokolwiek bym wysyłał to Naszych "wspaniałych"monopolistów sędziów.To oni są poniekąd kreatorami poziomu na Naszych zawodach.A tym czasem sędzia np.nie reaguje na jazdę modelu bez spojlera.A przecież wszyscy wiedzą jaki wpływ na kontrolę jazdy ma urwany i wleczony spojler.Taki zawalidroga nie zdjęty z toru przez sędziów był przez pewien moment,powodem zniechęcenia tego,który wygrał całe zawody.
Druga sprawa to chęć prowadzenia zawodów, dwujęzycznie z czego wynikały takie lapsusy jak to,że zawodnik który zrobił 18 kółek w ustach sędziego zrobił achzig czyli 80...

A więc Panowie jeśli chcemy coś ruszyć to zrzućmy się na wyjazd sędziów ,żeby zapoznali się ze standardami europejskimi.Zaczną je wprowadzać,a na pewno przyjdzie czas na wyjazdy Naszych zawodników.Ważne,żeby sędziowie nie zniechęcali zagranicznych zawodników do przyjazdu do Nas.