|
Lesław, Bez Ciebie byłoby naprawdę nudo na tym forum, szkoda tylko, że nie pokazujesz Swojej dobrej strony, bo posiadasz również dobre cechy, tylko trudno Ci je okazać. W każdej sytuacji doszukujesz się samych negatywnych rzeczy. Szkoda tylko, że czytają to inni, nie tylko modelarze i dzięki Twojej osobie malują sobie nasz wizerunek. Trudno, w końcu mamy demokrację.
Wracając do tematu. Wywołaliście mnie do tablicy więc muszę coś napisać, aby słowa Lesława nie pozostawiły niesmaku po wspaniałych zawodach i zawodnikach, którzy pomimo trudnej sytuacji modelarstwa w Polsce postanowili reprezentować nasz kraj.
Po co pojechaliśmy? - aby reprezentować nasz kraj i zarazem samych siebie - aby zdobyć bezcenne doświadczenie rozmawiając z najlepszymi zawodnikami, ich mechanikami, przedstawicielami handlowymi, oglądać ich samochody i poznawać nowe rozwiązania. Czy pokaże nam to kilku Niemców, którzy postanowią przyjechać do Polski, bo na Mistrzostwa Europy się nie załapali? - bo kochamy ten sport i chcemy jeździć tam gdzie nam się podoba - nawiązywać kontakty z innymi zawodnikami, to są wspaniali ludzie, towarzyscy i pomocni, kulturalni, z klasą
Lesław, pisząc powyższe posty nie masz w ogóle pojęcia o zawodach rangi Mistrzostw Europy spalinowych. Nie wiem czy kiedykolwiek byłeś, ale wg mnie nie. Nie wypowiadaj się więc w temacie, w którym nie do końca się orientujesz.
„Uzasadni mi cel jazdy na zawody tej rangi zawodników z minimalnym,lub żadnym doświadczeniem...”
Zacząłem jeździć spaliną, gdy Ty robiłeś jeszcze w „pieluchy”. Nie obrażaj mnie pisząc, że nie mam doświadczenia. Jak byś prześledził historię modelarstwa w Polsce to byś wiedział, że nie jeden tytuł w spalinach onroad zdobyłem.
Błażej Orłowski prowadzi obecnie w rankingu sezonu 2010. Robert jest trzeci. Chcesz powiedzieć, że to nic nie znaczy?
„Jeśli kogoś stać to przecież może pojechać i oglądać,ale nie zaczynać kontakt z On-road na zawodach tej rangi...”
Maciej Brzozowski pojechał awaryjnie za Arkadiusza Gajzlera. Jak byś nie wiedział jest to jeden z najlepszych zawodników w modelarstwie kołowym w Polsce, jak nie najlepszy. Chłopak posiada wielki talent i potrafi jeździ wszystkimi modelami jakie są, nawet pierwszy raz. Nie znasz go, a już krytykujesz, ale to w Twoim stylu …
„Czego oni się tam nauczą,no chyba zasłyszanego bluzgania w różnych językach.” Nie wywołuj wilka z lasu. Najpierw spójrz na siebie, a dopiero potem krytykuj postawy innych ludzi.
„Na Mistrzostwach Europy każdy zawodnik jest po prostu reprezentantem Polski i jest kojarzony z tym Krajem....Wielu kontaktów też nie zawiąże się,bo nikt nie będzie tracił czasu na dyskusje z zawodnikami z podogonia....Nie zapomnę jak w Warszawie Groskamp wycinał jednemu zawodnikowi budkę.I nie był to wówczas zawodnik z Naszego świecznika.”
I tu kolejny błąd. Tak się składa, że siedzieliśmy z Jilles Groskamp na przeciwko siebie i gadaliśmy przez cały czas. Wiele mi powiedział i przy okazji nauczył (człowiek uczy się całe życie). Niektórych z nich znam już od dobrych kilku lat, bo znamy się z IC8. Rozmawialiśmy sobie z wieloma zawodnikami oraz z ich mechanikami. Żaden z nich nie pytał jakie zajmujesz miejsce.
„myślę jednak,że jakieś drobne na ten wyjazd się posypały z LOK.Ale to nam wyjaśni po powrocie Przewodniczący SMS-a ....”
LOK nie dał ani złotówki, pojechaliśmy za swoje bo było nas stać i chcieliśmy.
„Jesteś w błędzie bo jest wiele imprez dużej rangi gdzie poziom i obsada jest imponująca.I właśnie na takich zawodach jest atmosfera na nawiązywanie kontaktów.Tam każdy reprezentuje siebie,a nie Państwo....”
Jeżeli uważasz, że na ME IC10 jest brak atmosfery do nawiązywania kontaktów, to kolejny przykład, że nie masz pojęcia o tego typy zawodach. Podsumowując: wypadliśmy jak wypadliśmy, ale jesteśmy dumni, że tam byliśmy.
Lesławie, powinieneś zapisać się do ministerstwa sportu. Oni też uważają, że Polacy nie powinni reprezentować naszego kraju na zawodach modelarskich, bo nie będą sponsorować naszych wycieczek, bo i tak nic nie zdobędziemy. Ale czy to o to naprawdę chodzi?
_________________ Pozdrawiam
Andrzej Trella
|