Zaremba Lesław napisał(a):
ttq napisał(a):
...Zajmowanie się zgłębianiem tajemnej wiedzy na temat tego
który silnik ma lepsze parametry pracy, jaki wirnik do niego wybrać, jak
ustawić timing w silniku i regulatorze już mnie przestało bawić.
To tylko teoria że będzie tak prosto.
Nawet jeśli znajdzie się sponsor,który będzie udostępniać napędy to problem będzie typu" a ja dostałem zestaw zużyty a on nowy..."
Jeśli każdy będzie miał taki sam zestaw i swój,to pominąwszy koszt zakupu,otworzy się szara strefa kombinacji.Polak potrafi.No i wzajemne podejrzenia wywoływane lepszym ,czyimś wynikiem.
Jakiekolwiek modyfikacje i grzebanie przy silnikach kończy się dyskwalifikacją z zawodów a na ETS z całego cyklu do końca roku, każdy się zastanowi dwa razy czy warto. To samo dotyczy przełożenia, nie tylko silnika. Lesław, jeszcze raz przypomnę, nie nawiamy do tej klasy, do niej zgłaszają się Ci, którzy zgadzają się na proponowane ograniczenia i w takich warunkach chcą się ścigać. Stąd slogan, to sprawa świadomości uczestników tej klasy, to stan umysłu. Ja wiem, że to jest trudne do zrozumienia ale takie są przesłanki i motywacje.
Na ETS w klasie Pro Stock masz od 130-250 zaowdników, nikomu nie przychodzi do głowy grzebanie i modyfikacje, to jest chęć ścigania się na umiejętności. A tych, którym to nie pasuje i lubią szukać po Świecie nowości i zaskakiwać klegów na kolenych zawodach nowym silnikiem, budując sobie przewagę, zapraszamy do pozostania w klasie Stock.