Kolego iwadrian, na filmie widać , że tylna blacha w twoim silniku jest podrapana i lekko zgięta. Albo są to ślady nieumiejętnego zerwania blokad (obrócenia tyłu silnika), albo są to ślady "powypadkowe", które spowodowały możliwość obracania tyłu silnika. W żadnym Saturnie 20T, który miałem a było ich kilkadziesiąt i żadnym który mi jeszcze pozostał (5szt.) nie da się bez użycia sporej siły obrócić tyłu silnika jak na Twoim filmie. Zabawa z "dupką" grozi dodatkowo możliwością ustawienia panewek nieliniowo co jest niewskazane. I jeszcze jedna uwaga: jak nie zaklepiesz tyłu, to jest duże prawdopodobieństwo, że w czasie jazdy zmieni Ci się kąt komutacji.
Fabrycznie silnik nie jest przewidziany do zmiany kąta komutacji (mimo, że są trzy nacięcia przy ujemnym zacisku). Każda ingerencja w silnik, w tym próba obrócenia tyłu, na zawodach jest traktowana jak rozbieranie nierozbieralnego silnika i skutkuje odpowiednimi konsekwencjami (łącznie z dyskwalifikacją z zawodów). Jest jeszcze inny sposób zmiany kąta i to bez ruszania tylnej blachy, oczywiście też się da to wyłapać podczas kontroli.
Natomiast podczas jazdy "pod blokiem" - "róbta co chceta", nic mi do tego.

praktycznie w każdym silniku da się zmienić kąt komutacji.
Ja bym nie kombinował z Saturnem 20T tylko bym kupił tańszego i mocniejszego np. Firebolta 15T.

taki poprzestawiany silnik sporo więcej prądu ciągnie, bardziej grzeje regielek i samego siebie.