I jak tu nie dodać czegoś od siebie?
Oczekiwania Pana Flisiaka powalają na kolana. Normalnie może Federacja tak na dzień dobry tak na przywitanie da od siebie dla Pańskiej firmy z 20 tyś.
Przecież jest Pan zasłużonym w bojach organizatorem zawodów

Z tego co pamiętam to organizatorzy byli inni, a Pana firma sygnowała je tylko swoim cyklem. Dopiero ten rok zmienił całkowicie obraz organizacji zawodów cyklu Hpi, a dlaczego? Bo wszyscy organizatorzy kulturalnie mówiąc temat olali. Zresztą wcale im się nie dziwię. Robić coś za darmo, ha co lepsze ponosząc swoje własne koszta na przygotowanie toru, zapewnienie prądu. Po czym jeszcze musieli naprawić tor po petrolach. Oczywiście też z własnej kasy. Skoro Pan nazywa to organizacją zawodów ...
HPI Polska napisał(a):
, bo sam je finansuje i wiem ile to kosztuje.
Ten cytat totalnie mnie rozśmieszył. Owszem nie wyprę się może cykl zimowy Street racing czy coś takiego "pociągnął po kieszeni"

- w co i tak wątpię ponieważ mnogość galerii handlowych w Naszym kraju doprowadza do tego, że dyrektorzy takich obiektów udostępniają pomieszczenia za darmo. Po to tylko aby taka impreza przyciągała widownie. Taki zwykły Kowalski przyjdzie popatrzeć , a przy okazji zrobi zakupy. Nie ma co się oszukiwać, że cykl zimowy był właśnie w jednej z łódzkich galerii handlowych.
Tak samo było z zeszłorocznym cyklem off road. Jakie koszta Pan poniósł ? Musiał Pan opłacić dniówkę dwóch pracowników (Marka i Filipa) no i jeszcze koszta paliwowe. No chyba udostępnienie średniowiecznego urządzenia liczącego KoPropo nie zalicza Pan do kosztów. Zresztą wpisowe i tak to zwraca. Aaaa zapomniałem o nagrodach

przecież każdy marzy aby wylosować np: paliwo sprzed trzech lat w którym nie ma już nitro albo jakiś radiator z silnika, którego już nie produkują od kilku lat albo jeszcze lepiej dwa koła, przecież w ferworze walki niekiedy jeździ się tylko na dwóch kołach.
Szanowny Panie wiesza Pan psy na LOK-u (a dokładnie CKM), a sam nie jest Pan lepszy. Jak dla mnie taki sam. Niech inni zrobią, a ja tylko się podpiszę pod tym.
Proszę spojrzeć na inne firmy z Łodzi. Mimo iż są krócej na na rynku potrafiły organizować zawody we właściwym tego słowa znaczeniu. Wystarczy spojrzeć choć by na Modelcars. Jakim oni mogą poszczycić się torem, a jakim Pan. Skoro twierdzi Pan, że może zorganizować zawody każdej rangi to nie ma sprawy. Zorganizujmy na Pańskim torze w Malince Eliminację Mistrzostw Europy albo chociaż Mistrzostw Polski. Można jeszcze lepiej w tym pomieszczeniu biurowym gdzie organizował Pan cykl Street racing można zorganizować MP on road ale co najwyżej dla modeli micro.
Panie Flisiak proszę najpierw pójść z nurtem czasu i wejść na wyższy poziom organizacyjny, a dopiero później zadawać pytania ile można dostać pieniędzy za organizację. Bo puki co za takie zawody jakie Pan organizuje...
Powiem szczerze, z bardzo podobnym człowiekiem spotkałem się już u nas w Opolu. Delikwent chwalił się jakie to on zawody nie organizuje, a dokładnie zawody wyglądały tak : off road na trawniku bez skoczni, pit stopu, podestu - zawody super, normalnie miód. A i najlepsze były zawody pod mostem, szkoda, że nie było żuli do kibicowania. Natomiast on road - dokładnie drift - w galeriach za darmochę, do tego wykładzina 3m na 3m. Jak zaczęliśmy zakładać klub to kładł nam kłody pod nogi. Natomiast jak zwietrzył możliwość darmowej reklamy w momencie gdy budowaliśmy tor odrazu szukał w nas kolegów. Tylko, że najciekawszy był finał. Nasz klub - sekcja została, a tego człowieka i jego rcWCsklepu nie ma.
Wydaje mi się Panie Flisiak, że jest Pan dorosłym człowiekiem, co lepsze biznesmenem, który powinien myśleć troszkę innymi kategoriami. Starać się wspomagać powstające instytucje, a nie zaczynać rozmowę od tego ile kasy można z tego mieć. Poza tym jak można pytać się o pieniądze w momencie kiedy nie było się na ani jednym spotkaniu organizacyjnym Federacji. Tak dla Pańskiej świadomości były dwa; ja byłem na jednym.
Pozdrawiam